|
Blog > Komentarze do wpisu
W NBA Polska też lepsza od BelgówDlaczego napisałem też? Przecież mecz dopiero o 20.30... Chyba uległem euforii. Powszechnie wiadomo, że w NBA zagrało dwóch Polaków (trzech, jeśli liczyć podpisane kontrakty) - Cezary Trybański i Maciej Lampe (Marcin Gortat). Ale, jeśli brać pod uwagę zawodników urodzonych w Polsce, to jest ich... czterech. Otóż w latach 1946-50 w New York Knicks grał niejaki Lee J. Knorek (873 punkty w 131 meczach), który urodził się w 1921 roku w Warszawie. Liczymy go? Na użytek dnia dzisiejszego tak. To da nam przewagę. Przedstawicielstwo Belgów w NBA jest bardziej naciągane, choć - trzeba przyznać - także bardziej imponujące. Otóż w Brukseli urodził się niejaki Tony Parker. Poza tym Steve Goodrich, który zagrał minuty na początku XXI wieku w Chicago i New Jersey. Jedynym reprezentantem Belgii w NBA jest Didier Ilunga Mbenga. Tylko, że DJ urodził się w Zairze (dzisiaj DR Konga). Dopiero w wieku lat 19 zaczął szukać azylu w Belgii, zaczął grać w kosza itd. Teraz gra w reprezentacji Belgii. Sytuacja jest więc zagmatwana. Ale, jakby nie liczyć, tu mamy przewagę. 'Belgów' w NBA jest/było trzech. 'Polaków' jest/było czterech. Mój typ na wieczór - 4:3 dla Polski. sobota, 17 listopada 2007, cegieu
|
|