Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Blog > Komentarze do wpisu

Numer o Ferrari

W momencie gdy światek Formuły 1 przeżywa wstrząs spowodowany decyzją o ukaraniu Lewisa Hamiltona, która zabrała Brytyjczykowi zwycięstwo w Grand Prix Belgii, w moje ręce wpadł najnowszy numer magazynu "F1 Racing". W momencie kiedy światek Formuły 1 zastanawia się, czy przypadkiem nie ma spisku, który faworyzuje Ferrari, "F1 Racing" wydaje specjalną, kolekcjonerską wkładkę poświęconą temu zespołowi.

Jeden z tekstów nosi tytuł "Czym dla F1 jest Ferrari". Ciekawsze wypowiedzi lub ich fragmenty:

Ferrari jest tutaj dłużej niż ktokolwiek inny. Z tego punktu widzenia ich marka jest rozpoznawalna na całym świecie. Wychodząc z tego założenia, Ferrari byłoby słabsze bez Formuły 1 - Bernie Ecclestone.

Ferrari to jedyny zespół w F1 o tak wielkim znaczeniu - Frank Williams.

Ferrari to najważniejszy zespół, bo jest najlepiej rozpoznawalny na całym świecie. Tak już jest, a ludzie w F1 muszą to uszanować. (...) Gdyby zespół Ferrari nagle wycofał się z Formuły 1, miliony ludzi na całym świecie straciłyby swoich mistrzów (tych dwóch słów w polskim wydaniu nie ma, ale coś w tym stylu musiało tam być; zapewne wypadły przy redagowaniu) , a tym samym zainteresowanie tym sportem. Tylko tyle i aż tyle - Niki Lauda.

Ferrari nierozerwalnie łączy się z Formułą 1. Zespół był z nią od samego początku i ma mistycznego ducha rywalizacji, co budzi u wszystkich zainteresowanie. Są ludzie zafascynowani F1 właśnie z powodu Ferrari - Martin Brundle.

Ferrari to klucz do sukcesu Formuły 1. Kilka elementów w tym sporcie jest niezastąpionych, a jedną z nich jest ten zespół, tak samo jak Grand Prix Monte Carlo, Bernie Ecclestone i Max Mosley (...) Można powiedzieć, że mamy McLarena i Williamsa. Pewnie, że tak, są fantastyczni. Ale to Ferrari budzi najwięcej emocji na torze - Gerhard Berger.

Ferrari jest jak każdy inny zespół w Formule 1. (...) Pewnie, że mają najwięcej fanów, ale jak ważny jest Manchester United dla piłki nożnej? Gdyby nie było go w Premier League, nadal pozostałyby Chelsea, Arsenal i Liverpool. Tak samo byłoby w F1 bez Ferrari - Flavio Briatore jak zawsze oryginalny.

Ferrari ma 16 lat więcej, co daje temu zespołowi przewagę nad nami, jeśli chodzi o ilość zwycięstw, pierwszych pozycji startowych, najszybszych okrążeń i tak dalej. Ale od 1996 roku osiągi McLarena i Ferrari są porównywalne. Jesteśmy z tego dumni z dwóch powodów: nie tylko dlatego, że celem McLarena jest wygrywanie, ale także dlatego, że zawsze szanowaliśmy Ferrari jako naszego głównego rywala. Turniej między McLarenem a Ferrari to bardzo zacięta walka - naprawdę bardzo. Zawsze jednak chcieliśmy rywalizować z nimi według sportowych zasad. Tak jak mówiłem podczas tegorocznych Grand Prix Australii w marcu, lubię i doceniam nowego szefa zespołu Ferrari, Stefano Domenicalego. Życzę mu bardzo dobrze - Ron Dennis.

Wszystkie wypowiedzi zbierane były zapewne sporo przed Grand Prix Belgii, ale czytane akurat teraz nabierają trochę innego wymiaru. Niektóre tak mocno zaznaczają wyjątkowość Ferrari, że...

Nie, ja nie wierzę w takie spiski. Znacznie bliższe jest mi spojrzenie Edwarda Gormana.

 Formuła 1 w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

wtorek, 09 września 2008, cegieu

Komentarze
Gość: nikka, c172-141.icpnet.pl
2008/09/09 23:03:46
co za bzdura - mam ten numer w domu od prawie dwóch tygodni! Zenujące jest to szukanie sensacji wszędzie, bez względu na choćby odrobinę profesjonalizmu każącego mówić choćby coś zblizonego do prawdy. Straszne jest również to, że dotąd jedyna ostoja dla myslącego człowieka w polskim necie, jakim byla gazeta.pl, stoczyła się na poziom pudelka.
-
Gość: sebas, apn-77-113-19-54.gprs.plus.pl
2008/09/09 23:23:32
Również czytałem ten egzemplaż F1Racing ale już dw tygodnie temu i nie widzę w tych wypowiedziach nic podejrzanego. Po prostu ten zespół najwyraźniej zapisał się w historii i odniósł najwięcej sukcesów. Nie dorabiałbym teorii, że jest traktowany wyjątkowo. Owszem zgadza się, że ma najwięcej fanów i to nie ulega wątpliwości, sam jestem jednym z nich. Sytuacja, tóra zdażyła sie w niedzielę wywołuje wiele kontrowersji. Jestem zdania, że Hamilton nie powinien być ukarany (mimo że go nie lubię), to była zwykła sytuacja wyścigowa. Oddał pozycję Kimiemu i powinno być po sprawie. Sedziowie wykazali się mentalnością aptekarza, co na pewno nie służy F1. Czy to jakiś spisek przeciw McLarenowi? Mam nadzieje, że nie. Bardzo mocno kibicuję Filipowi, ale nie chcę aby wygrywał w taki sposób, chcę aby odbywało się to na torze, nie przy zielonym stoliku. Nie chcę żeby Lewis robił później z siebie męczennika, i żeby odbywały się dyskusje pt."co by było gdyby...". Mam nadzieję, że Ferrari nie jest traktowane wyjątkowo. Poza tym w zeszłym sezonie mówiło się głośno o tym, że to Hamilton jest faworyzowany przez FIA, np. pomoc dźwigu podczas jednego z deszczowych wyścigów- o ile pamiętam protestów wtedy nie było. Miejmy nadzieję, że takich sytuacji będzie jak naj mniej i sędziowie po prostu pozwolą się ścigać. Niech wygra po prostu lepszy.
-
Gość: a, bdo148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/09 23:31:27
wielka rzecz
pisza o ferrari bo jest najlepsze
mowie to jako laik
-
2008/09/10 00:12:54
Numer mam od GP Valencii, więc to tylko zbieg okoliczności
-
Gość: Aq, adbp185.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/10 00:16:32
A czy autor tego bloga miał kiedyś w rękach jakiś inny numer F1 Racing? Pewnie nie, bo wtedy zauważył by, że jeśli robią numer tematyczny to jest to prowadzone właśnie w tego typu formie... ;)
-
Gość: Gosc, ip-89-174-118-199.multimo.gtsenergis.pl
2008/09/10 02:16:08
Kolejny błyskotliwy news. No comment!
-
Gość: pwo, 195.205.237.25*
2008/09/10 08:22:37
Uwielbiam spiskowe teorie dziejów.
-
2008/09/10 08:35:42
Żałosne. Traktujecie czytelników jak matołów, takie głupoty wymyślać, poziom tego tekstu równa sie z poziomem faktu i superexpresu. Formułę 1 oglądam od 16 lat, zaliczyłem 10 grand prix na żywo, przeczytałem tony pism o formule 1, ale takich bzdur jak tutaj to jeszcze nie widziałem.
Wszystkich fanów zachęcam do czytania www.f1-live.com/ tu przynajmniej nie piszą głupot i nie traktują Was jak fanów "życia na gorąco"
-
Gość: k23000, ewx8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/10 09:55:34
odkad gazeta "poprosila" swoich dziennikarzy o blogowanie, coraz czesciej dostajemy fascynujace artykuly tego wlasnie typu.

szkoda.
-
Gość: slipstream, cre253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/10 10:24:28
Tak, tak. Gazeta która każdy poprzedni numer poświęcała Luisowi Hamiltonowi i peanom na jego cześć wyraźnie spiskuje przeciw*

*ironia.