Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Blog > Komentarze do wpisu

Pistons - Magic na żywo 2

21.32. To ciąg dalszy blogowania na żywo z meczu Detroit Pistons - Orlando Magic (1.30). Czas zastanowić się co z tym Gortatem?

Czy zagra w The Palace? A jeśli zagra, to co pokaże? Albo inaczej - na ile pozwolą pokazać mu cokolwiek koledzy z drużyny? Albo jeszcze inaczej - czy wywalczy sobie na tyle dobre pozycje w ataku, aby dostawać podania?

Gortat jest w sytuacji dobrej - na treningach regularnie ściera się z prawdopodobnie najlepszym środkowym świata Dwightem Howardem i uczy się od niego ustawiania pod koszem czy wykorzystania siły w walce o zbiórki. Ale z drugiej strony Polak jest skazany na rolę zmiennika, która to jego rola jest mocno wpisana w głowy kolegów - Jameer Nelson, Rashard Lewis, Hedo Turkoglu, Mickael Pietrus, Keith Bogans czy Courtney Lee wiedzą, że jak Howard z boiska schodzi, to im zapala się co najmniej zielone światło, jeśli chodzi o zdobywanie punktów. Chociaż w ostatnich meczach, od eksplozji dobrej gry Nelsona, obwodowi grają coraz lepiej mimo obecności Howarda na parkiecie. 

Niezależnie jednak od tego zmiennik Howarda - Gortat, Tony Battie czy Adonal Foyle - ma bronić i zbierać.

Czy Gortat w trakcie tych swoich 11,1 minuty może grać lepiej? W obronie Polakowi brakuje doświadczenia w zajmowaniu miejsca w rotacji i cwaniactwa - Gortat niemal zawsze skacze do bloku, jego długich bladych rąk przy obręczy jest pełno, ale i często łapie przewinienia. Za często?

W ataku Polakowi brakuje przede wszystkim lepszych decyzji - kilka razy aż prosiło się, aby zagrać do kosza, a nie oddawać piłki na obwód. Z drugiej strony mecz w Oakland z Warriors pokazał, że Gortat z piłką pod koszem może być groźny na różne sposoby - lewy półhak, wsad z naskoku, kontra, rzut z półdystansu... Łodzianin nigdy nie był zawodnikiem ataku, ale to nie znaczy, że w ofensywie grać nie umie.

Na razie efektywność jego występów są jednak wypadkową niedyspozycji Howarda (urazy, faule), wyniku (wysokie prowadzenie, to więcej piłek w ataku), rywala (łatwiej walczyć pod koszami przy słabiakach z Warriors czy Timberwolves) - trudno mówić o tym, że Gortat w ciągu niemal trzech tygodni na parkietach NBA zrobił postępy. Albo inaczej - mentalnie na pewno je zrobił, ale z różnych względów nie przełożyło się to na jego grę. Prawdopodobnie dlatego, że jeszcze za wcześnie na efekty.

Czego powinniśmy od Gortata oczekiwać? Regularnych występów, bo jeśli one będą, to znaczy, że Polak trzyma poziom - od trzech tygodni tak jest. Druga rzecz to ograniczanie błędów w obronie - to powinno wystarczyć, aby stać się w NBA zawodnikiem przynajmniej takim, jakim był/jest Foyle.

To jednak zapewne plan minimum, bo pamiętajmy o tym, co mówił sam Gortat:

Nie mam zamiaru być przez całe życie zmiennikiem Dwighta Howarda.

21.58. Do meczu jeszcze przeszło trzy godziny, a ja złapałem się na tym, że ta moja ekscytacja kolejnym meczem sezonu zasadniczego może wyglądać podejrzanie... Trudno sobie wyobrazić, że Pistons i Magic sprawią nam ciekawsze spotkanie niż świąteczne starcie Lakers z Celtics (znakomity mecz).

Z drugiej strony - Polak gra, Magic wygrywają, Sylwester blisko... Chyba można się ekscytować, nie?

22.08. ESPN wrzuciło właśnie na czołówkę serwisu o NBA najnowszy ranking Marka Steina. Idealny opis sytuacji Orlando:

We're asked all the time: When will the ever-improving Magic, now 24-4 since an 0-2 start, be seen as an elite team? Realistic answer: It'll probably take playoff success against Cleveland or Boston, like it or not.

Moi Minnesota Timberwolves awansowali z 30. miejsca na 27. - nie chcę wiedzieć jak dramatycznie słabo grają Wizards, Kings i Thunder. Swoją drogą - dawno nie doświadczyłem sytuacji, w której w swoim zespole nie lubię ani jednego zawodnika (i trenera). Naprawdę nie ma komu kibicować...

Tęsknię za O.J. Mayo.

22.30. A propos Gortata - nie zapominajmy, że Polish Hammer właśnie przeciwko Pistons nabierał pewności.

Bardzo ciężko grało się przeciwko Rasheedowi Wallace'owi z Detroit Pistons. Rzuca, gra przodem i tyłem do kosza, jest agresywny, a także bardzo arogancki. Aczkolwiek trochę mnie chyba zlekceważył i zdobyłem przeciwko niemu kilka punktów. To znacznie wzmocniło moją pozycję w Orlando.

Gortat przeciwko Pistons zagrał w karierze cztery razy - każdy mecz dotyczy tegorocznej serii play-off. Polak przeciętnie spędzał na parkiecie 6 minut - zdobywał po 2 punkty (80 proc. skuteczności), miał 1,2 zbiórki, 1 blok, 0,25 straty i 0,5 faulu.

22.37. Zastanawiam się czy uproszczenia polegające na klasyfikowaniu Pistons jako zespołu wyróżniającego się świetną obroną i określanie Magic jako Howarda otoczonego chimerycznymi strzelcami są w społeczeństwie aktualne.

Statystyki Johna Hollingera z ESPN, który liczy wszystko, wskazują, że te stereotypy można spokojnie wyrzucić do kosza - Magic są trzecim zespołem NBA pod względem tzw. defensive efficiency, czyli liczby punktów, które średnio zdobywają rywale na 100 posiadań piłki.

Od Orlando (średnia 97) lepsze są tylko Boston (95,3) oraz Cleveland (96,1). Poniżej 100 punktów utrzymują się też LA Lakers (99,9). Pistons są na 17. miejscu (103,4).

Wygląda na to, że powoli, niepostrzeżenie, wraz z odejściem Bena Wallace'a, Billupsa, po zmianie trenera i sprowadzeniu Iversona, środek ciężkości Pistons przesunął się do ataku. Chociaż pod względem offensive efficiency (liczba punktów zdobytych na 100 posiadań piłki) Detroit też jest słabsze niż zespół Gortata (104,1:106,4).

23.03. "Orlando Sentinel" poruszył ostatnio ciekawy temat: czy Magic nie szczytują zbyt wcześnie?

Stan van Gundy odpowiada:

I don't know if we are peaking. I still see a lot of areas where we can get better.

Dziennikarz dodaje od siebie:

Van Gundy knows his team can polish its offensive execution, make more free throws and rebound better so it doesn't give up second-chance points.

I jeszcze trener:

I've never understood that anyway, people saying, 'Oh, you're peaking too early,'" Van Gundy said. "So, as a coach, do I say, 'OK, guys, don't play as well today? We don't really want to play well right now?' I don't understand why you can't play well all year and well in the playoffs. That is what the better teams have always done. I mean, the Chicago Bulls won 72 and then won the title. I can't imagine them going 72-10 that they didn't peak early in that year, then kept it going."

Ja też myślę, że nie ma co kalkulować - jeśli chce się przejść Cleveland lub Boston, jeśli gra się o wszystko, to lepiej jak najdłużej mieć przewagę własnego parkietu.

23.20. Na wszelki wypadek, aby nie mieszać w trakcie meczu, proponuję przenosiny do trzeciej części.

 Pistons - Magic w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

poniedziałek, 29 grudnia 2008, cegieu

Polecane wpisy

  • Rekord nierekordowy

    Kevin Love z Minnesota Timberwolves w środowym w meczu z Indiana Pacers osiągnął 52. kolejne double-double. Oto pierwsze zdanie z depeszy agencji Reuters: Minne

  • Phoenix Suns rozpoczynają finisz sezonu...

    ... i liczą na awans do play-off. Kilka tygodni temu mówiłem w "Magazynie NBA" na Sport.pl, że drużyna z Arizony nie wygląda mi na zespół na ósemkę w

  • TV PLK, czyli bolą uszy i oczy

    To miała być fajna koszykarska sobota przed komputerem i TV PLK - o 15 istotny mecz w walce o play-off, czyli Zastal Zielona Góra kontra Polonia Warszawa, a o 2

Komentarze
Gość: Asia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/29 21:44:24
Chyba czytałam ten wywiad. Czy w kolejnym zdaniu nie było mowy o potrzebie zmiany klubu?
-
2008/12/29 21:49:50
Minny takich słabych zawodników podkoszowych to akurat nie ma. Jefferson i Love nie są leszczami.
-
2008/12/29 22:00:15
Biedrins też leszczem nie jest - chodziło mi o to, że różnica w obronie Celtics, Lakers czy (pewnie) Pistons, a Warriors czy Timberwolves jest wielka.
-
Gość: Gall, *.mtm-info.pl
2008/12/29 22:09:10
W sobotnim meczu byl naprawde bardzo silnym ogniwem w ataku, 4 pkt z faulami czyli razem 6, dobrze wykonuje wolne. Wydaje mi sie ze lepiej ustawia sie w obronie niz Howard, czesto wspomaga kolegow troche dalej od kosza, a poza tym non stop tworzy pozycje dla zawodnikow z pola, mnostwo zaslon. Jestem pod wrazeniem jego gry :)
-
2008/12/29 22:19:07
Znów przypominam, że lepiej klikać w cały blog ceglinski.blox.pl/html, bo tam treść nadpisuje się szybciej niż w linku do konkretnej notki.

PS. Ile z pojawiających się tu osób zamierza oglądać mecz? ;)
-
Gość: ninjastic, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/29 22:37:28
Ciekawe jak Iverson zagra swoja droga do dosyc ciekawe ,jak gwiazdy sie zstarzeja .Moze maly ranking graczy, ktorzy skonczyli chrystusowy wiek lub sa blisko (5 najlepszych :p)
-
Gość: nedops, *.adsl.inetia.pl
2008/12/29 22:45:04
walnąłem mały elaborat i filtr antyspamowy zatrzymał :/
blox jest momentami słabiutkim serwisem niestety :(
-
2008/12/29 22:48:36
ja jak już mówiłem - raczej nie dam rady oglądać :/
nadrobię to jutro wieczorkiem miejmy nadzieję :P
-
2008/12/29 22:51:08
Co do Marcina - niech gra w każdym meczu,a podania przyjdą, na razie jego kariera rozwija się modelowo, na bycie ważną opcją w ataku przyjdzie jeszcze czas, z resztą pamętam mecze Gortata w Niemczech i od tego czasu jego repertuar zagrań w ataku zwiększył się znacznie...
teraz świetnie wykorzystuję swoją zwinność (częsciowo nabytą dzięki solidnemu treningowi lekkoatletycznemu w młodości jak mniemam), tak unikalną przy tym wzroście.
-
2008/12/29 22:52:19
elaborat na temat mojej trudnej miłość do LAL i podobieństw gry Turiafa do mojej przepadł bezpowrotnie(?) w czeluściach serwerów blox.pl :P
-
2008/12/29 22:53:16
cegieu - mam to samo z dzisiejszymi... Lakers!
Jax od jakiś 2-3 lat jak na mój nos to się zatrzymał w rozwoju,broń Boże nie twierdzę, że to zły trener, ale tych dobrych nowych pomysłów jakby jednak mniej. a taki Jerry S potrafi ;)
-
2008/12/29 22:54:39
ha, rozgryzłem Bloxa, nie chce przepuszczać postów ze słowem "tu wpiszcie sobie nazwisko trenera Utah Jazz", na supergigancie był/jest konkurs na zgaduj zgadulę obecnego sezonu w NBA i też mi wtedy wcinało mój dawny typ na coach of the year...
-
2008/12/29 22:56:11
Paul mnie denerwuje małą agresywnością w grze, Bynuma, Fishera lubię, ale nie jakoś tak, żeby za nimi szaleć, Bryant - wielki szacun dla niego, ale to też nie jest jakiś mój ulubiony player, Lamar nie wykorzystuje unikalnych warunków (wzrost, motoryka, panowanie nad piłką, to powinien być gracz pokorju Duncana, a zdecydowanie nie jest) i tak bym mógł całych jeziorowców wymienić niestety :(
-
Gość: MasterFlamaster, *.satfilm.net.pl
2008/12/29 22:56:26
no wiec ja bede ogladal mecz :)
-
2008/12/29 22:56:57
co nie zmienia faktu, że dalej im serdecznie kibicuję, jednak z mniejszą już energią i mniejszymi emocjami niż kilka lat temu. Pewnie będe tu oryginalny ale ostatni gracz LAL z którym się jakoś tam mocniej identyfikowałem odszedł ostatniego lata - Ronny Turiaf - ta walka, te emocje na parkiecie i poza nim, a przede wszystkim styl gry - ja prezentuję podobny :D (masa, nieustępliwość w obronie, rzut z piątego metra, tylko wszystko "ciut" gorzej od Turiafa) pocięte ale poszło...
-
2008/12/29 23:03:59
Turiafa miałem okazję poznać w Bormio, kiedy Polska grała m.in. z Francją (bez Ronny'ego) - cholernie sympatyczny gość :)
-
2008/12/29 23:07:34
taki się wydaje w tv ;]
swoją drogą to historia jego kariery nadaje się na film, te problermy z sercem i świetny powrót po operacji...
a wydawało się, że już go na boisku nie zobaczymy, może stąd taki zaangażowanie w grę i przeżywanie gry na ławce? Nie pamiętam, jak to było przed tymi problemami zdrowotnymi?
-
2008/12/29 23:55:01
Ja, ja! Ja zamierzam oglądać ;] Wolne jest, więc nic mi nie przeszkodzi ;) Pozdrawiam i liczę na relację live.
-
Gość: ivanfabric, 92.3.234.*
2008/12/30 01:35:47
Poczytałem, napaliłem się i oglądam!!!!
-
2008/12/30 01:36:37
chcę oglądać ... a odnośnie Lakersów to czy Jackson nie szukał kogoś dla Kobegoa jak wcześniej Byki znalazły mu Pipa dla Jordana? i czy takim kimś nie miał być Odom, ale zawiódł i kims takim teraz ma być Gasol - wszyscy graja nimy takie trójki, all-round playera.