Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Blog > Komentarze do wpisu

PLK Pałer Rankings

1. Polpharma Starogard (5-2, 71 proc. zwycięstw)

Przed sezonem wydawało mi się, że drużyna Miliji Bogicevicia od początku zadomowi się w dolnej połówce tabeli, a tu proszę! Polpharma gra skutecznie i przyjemnie dla oka - główne role pełnią Patrick Okafor i Tony Weeden, ale skład się na nich nie kończy. Nad tempem i organizacją gry czuwa Brody Angley, bardzo wartościowy jest Łukasz Majewski, z ławki sporo wnosi kandydat na polskiego debiutanta roku Damian Kulig. Energię i dobre zagrania daje drużynie nawet Tomasz Ochońko, a drugi Roszyk, czyli Piotr Dąbrowski, potrafi wybić z rytmu strzelców rywali. Import z Bałkanów też na boisku nie przeszkadza.

Polpharma przegrała dotychczas dwa mecze, ale tylko porażkę u siebie z AZS Koszalin można uznać za wpadkę. Drużynie Bogicevicia nie udało się też wygrać w Jarosławiu, gdzie w ostatniej sekundzie za trzy trafił Keddric Mays, ale po pierwsze - Znicz to też objawienie, a po drugie - 4/17 z gry Weedena już teraz wygląda na jego najgorszy mecz w sezonie.

2. Znicz Jarosław (5-2, 71 proc. zwycięstw)

Zespół Dariusza Szczubiała umieszczam za Polpharmą, bo o ile drużyna ze Starogardu trzy z pięciu meczów wygrała na wyjeździe (m.in. w zawsze trudnej Gryfii), a do tego dość pewnie pokonała Anwil Włocławek, to Znicz - na razie - trzy z pięciu zwycięstw odniósł nad słabeuszami, a Polonię Azbud Warszawa pokonał w jej bardzo złym momencie.

Znicz bez dwóch zdań jest jednak wielkim objawieniem początku sezonu i zasługuje na słowa uznania. Począwszy od trenera, który trafił z zawodnikami z USA, a skończywszy na zadaniowych koszykarzach z Polski, bo Dariusz Wyka (bloki i trójki), Artur Mikołajko (twarde zmiany) i Andrzej Misiewicz (wiatr na poziomie obręczy) są bardzo przydatni. Ich czas gry zmieni się zapewne po powrocie Johna Williamsona, ale kontuzjowany i chyba nieco zapomniany środkowy może dać jeszcze kopa drużynie, która wypunktowała koniec tabeli, ale - co pokazał ostatni wyjazdowy mecz z Treflem Sopot - wcale nie musi się na tym zatrzymać.

3. Anwil Włocławek (6-1, 85 proc. zwycięstw)

Po nieudanym - jeśli chodzi o wyniki - okresie przygotowawczym tuż przed inauguracją Kevyna Greena zastąpił Mujo Tuljković i... Anwil zaczął wygrywać. Drużyna Igora Griszczuka ma świetnego rozgrywającego (Krzysztof Szubarga), pewnego strzelca (Andrzej Pluta), wspomnianego Tuljkovicia i grupę solidnych, ale nierówno grających zawodników (Alex Dunn, Nikola Jovanović, Rashard Sullivan). Polski skład uzupełniają wielkie talenty zatrzymane przez kontuzje, czyli Kamil Chanas i Wojciech Barycz, którzy bazują tylko na rzutach z dystansu i na razie częściej rozczarowują niż olśniewają.

Po odejściu Mike'a Trimbolego skład Anwilu jest jeszcze węższy niż był. Wciąż brakuje Bartłomieja Wołoszyna i to nie tylko dlatego, że drużyna Griszczuka nie ma zawodnika zdolnego do ograniczenia strzelca rywali. Na przełomie listopada i grudnia Anwil czekają wyjazdy do Słupska i Jarosławia, a potem mecze u siebie z PGE Turowem Zgorzelec i Asseco Prokomem Gdynia. Wąskim składem ciężko będzie wygrywać.

4. Asseco Prokom Gdynia (7-0, 100 proc. zwycięstw)

Nie wiem, czy to nie za niska pozycja dla mistrza Polski. Prokom wygrywa ze średnią przewagą 19 punktów i tylko w derbowym spotkaniu z Treflem musiał bronić jej do końca. W meczach ze słabeuszami wiele minut dostali rezerwowi, a Adam Łapeta był bliski dwóch double-double z rzędu. Drużyny, które mają potencjał na play-off (PBG Basket Poznań, AZS Koszalin) potrafiły przeciwstawiać się mistrzom Polski na własnym parkiecie, ale tylko momentami.

Pomysł Tomasa Pacesasa, który grę Prokomu sprowadza do jak najszybszego wykorzystania przewag zawodników amerykańskich (Qyntel Woods, David Logan, Daniel Ewing) na PLK wystarcza w zupełności. Jest skuteczny, a więc dobry. Mistrzów Polski na przełomie listopada i grudnia czekają wyjazdy do Słupska i Starogardu i Zgorzelca, a w trakcie spotkanie u siebie z Anwilem. Powinno być ciekawiej.

5. Trefl Sopot (5-2, 71 proc. zwycięstw)

Konfrontacje z półfinalistami z poprzedniego sezonu sopocianie zakończyli dobrym wynikiem 2-2. Teraz powinno być tylko lepiej, choć najbliższy wyjazd do Poznania i Inowrocławia wcale nie musi zakończyć się kompletem zwycięstw. Niełatwo było już ze Zniczem na własnym parkiecie.

Trefl trafił z transferami. Saulius Kuzminskas to jeden z najlepszych podkoszowych ligi, który daje nie tylko punkty i zbiórki, ale zapewnia także defensywne kłopoty rywali. Odrodzony Iwo Kitzinger zaskakuje skutecznością i wszechstronnością, coraz lepiej zaczynają grać Lawrence Kinnard i Cliff Hawkins. Trener Karlis Muiznieks ma także w składzie defensora Marcina Stefańskiego, ale przede wszystkim Gintarasa Kadziulisa, który wciąż nie jest jeszcze liderem, jakim mógłby być.

6. AZS Koszalin (3-4, 42 proc. zwycięstw)

Za wysoko? Być może, ale pamiętajmy, że AZS pewnie wygrał trzy pierwsze mecze z Polonią Azbud, Polpharmą i Sportino. Potem przyszły porażki z półfinalistami (w tym słabymi Czarnymi, ale na derbowym wyjeździe). Prokom, Turów i Anwil to wciąż jeszcze nie poziom drużyny z Koszalina, której celem jest poprawienie pozycji sprzed roku, czyli awans do play-off z miejsca wyższego niż siódme.

To jest w zasięgu AZS, który dwa najbliższe spotkania rozegra z beniaminkami. W drużynie Rade Mijanovicia doświadczenie z PLK (George Reese, Igor Milicić, Michael Kuebler, Vladimir Tica) łączy się z jeszcze-nie-doświadczeniem (Gediminas Navickas, Łukasz Wiśniewski, Grzegorz Surmacz, Adam Metelski), ale to ciekawa mieszanka. Kuebler miał dwa fatalne ostatnie mecze z Turowem i Prokomem, ale nie zdziwię się, jak nagle zacznie trafiać. A AZS - wygrywać.

7. Stal Stalowa Wola (2-5, 28 proc. zwycięstw)

Też za wysoko? Cóż, oglądałem Mazovia Cup, więc może dlatego... Stal była skazywana na spadek, na sromotne porażki, na bycie pośmiewiskiem, ale w Stalowej Woli dość szybko wyciągnięto wnioski z nieudanej budowy pierwszego składu i sięgnięto do kasy. Marek Miszczuk, Jacek Jarecki i Litwin Marius Kasiulevicius prawdopodobnie w żadnym innym klubie nie daliby rady jako pakiet ratunkowy, ale grę Stali poprawili.

Oczywiście nie oni sami! Wygląda na to, że na solidnym poziomie formę ustabilizował Jarryd Loyd, a kiedy było trzeba (z PBG u siebie) świetny mecz rozegrał David Goldbold. Stal zaczęła jednak grać lepiej także dlatego - a może przede wszystkim dlatego? - że do góry z formą idą Polacy. Rafał Partyka, Tomasz Andrzejewski, a przede wszystkim mocny Michał Gabiński w kilku meczach dali radę!

8. PGE Turów Zgorzelec (5-3, 62 proc. zwycięstw)

No, gdzieś tego wicemistrza Polski z pięcioma wygranymi dać trzeba, prawda? Prezes klubu Jan Michalski słusznie nie chce robić rewolucji, bo sezon jest długi, a Turów wciąż jest pewnym kandydatem do medalu, ale ja nie mogę nie brać pod uwagę porażek w Sopocie, Kołobrzegu i Warszawie. Korci nawet, żeby użyć słowa wpadki.

Turów ma wybitnego na warunki PLK środkowego (Michael Wright), silny zestaw Polaków-reprezentantów (Michał Chyliński, Paweł Leończyk, Krzysztof Roszyk, Robert Witka, Adam Wójcik), solidnych obwodowych (Willie Dean, Justin Gray) i pędziwiatra w osobie Konrada Wysockiego, ale nie ma... drużyny? Trener Sasa Obradović nie zdążył jeszcze nadać Turowowi wyrazu i być może dlatego nie potrafił wygrać trzech z pięciu spotkań wyjazdowych. Może po meczach w Pucharze Europy będzie lepiej?

9. Polonia Azbud Warszawa (3-4, 42 proc. zwycięstw)

Trener Wojciech Kamiński, najbardziej znany zawodnik Polonii, za bardzo spowolnił grę "Czarnych Koszul" na początku sezonu. Michael Ansley, Mariusz Bacik i Przemysław Frasunkiewicz jako 75 proc. zestawu podkoszowego nie pozwalało złapać rytmu w ataku, no i zawodziło w defensywie. Po wymianie Ansley'a na rzucającego Eddiego Millera i znalezieniu dodatkowego podkoszowego (Matt Kingsley, a niebawem Harding Nana) Polonia wygrała trzy z czterech spotkań.

Z czasem powinno być jeszcze lepiej - może jeszcze nie w środę w Gdyni (choć Polonia Kamińskiego sprawiała tam niespodzianki), ale spójrzcie na terminarz "Czarnych Koszul": po Prokomie polonistów czeka siedem spotkań u siebie! Stal, Polonia 2011 (obie warszawskie drużyny grają w tej samej hali przed tą samą publicznością), Trefl, PBG, Sportino, AZS, Znicz. Czy drużynę Kamińskiego - rzecz jasna przy odrobinie szaleństwa - nie stać na jakąś imponującą serię zwycięstw?

10. PBG Basket Poznań (3-4, 42 proc. zwycięstw)

Trener Eugeniusz Kijewski ma zespół, w którym liderami są świetnie znani z PLK Andrija Cirić i Zbigniew Białek. Ma największy w Polsce talent w osobie Adama Waczyńskiego, solidnego strzelca Wojciecha Szawarskiego i nierównych rozgrywających (Uros Duvnjak, A.J. Graves). Podkoszowymi mocarzami nie są ani Rajko Kljajević, ani Hubert Radke, pierwsze ofensywne zbiórki w PLK stawia obiecujący Mateusz Bartosz.

Po starcie 2-0 wydawało się, że PBG to dobry zespół, ale potem okazało się, że - po pierwsze - poznaniacy wygrali u siebie tylko z Energą Czarni Słupsk i Kotwicą Kołobrzeg, a - po drugie - dość łatwo polegli w Stalowej Woli i mieli duże problemy z pokonaniem Polonii 2011. Dlatego wciąż nie wiemy jakim zespołem jest PBG - zespół Kijewskiego trzy najbliższe mecze rozegra u siebie (Trefl, Znicz, Sportino) i jedynym bilansem, który mnie zdziwi, będzie 0-3. A może mnie nie zdziwi...

11. Kotwica Kołobrzeg (2-5, 28 proc. zwycięstw)

Może trochę za nisko? Kotwica pokonała przecież Turów, wykonała plan ze Sportino, w Koszalinie przegrała po emocjonującym meczu, była o krok od zwycięstwa z Polonią Azbud i w imponującym stylu odrabiała straty w Jarosławiu.

O zespole Pawła Blechacza można powiedzieć sporo dobrego (Darrell Harris, Bartosz Diduszko, Piotr Stelmach, Dawid Bręk, Łukasz Wichniarz, Omni Smith), ale jednak na razie wyniki są, jakie są. Kotwicę czekają trzy bardzo trudne wyjazdowe mecze (Anwil, Czarni, Prokom), po których pozycja w tabeli będzie prawdopodobnie będzie gorsza.

12. Energa Czarni Słupsk (2-4, 33 proc. zwycięstw)

Kto wie, czy nie powtórzy się historia sprzed roku - źle dobrany zespół z trenerem, który nie potrafi mu pomóc, zostaje kompletnie przemeblowany i mknie po najlepszy wynik w historii klubu. Po Czarnych 08/09 pozostało niewiele, ale o ile skład drużyny źle nie wygląda, to gra już zdecydowanie tak.

Problemem Czarnych są na razie Polacy. Kapitan Marcin Sroka rzutów oddaje dużo, ale trafia zaledwie 26 proc. Dawid Przybyszewski statystyki ma niby takie same jak w Kotwicy, ale na boisku wypada gorzej. Wojciech Żurawski i Jacek Sulowski są wyraźnie słabsi niż w Polpharmie. Ten zestaw z Mantasem Cesnauskisem, Chrisem Danielsem i Aleksem Harrisem stać na więcej. Tylko trzeba coś zmienić...

13. Sportino Inowrocław (1-6, 14 proc. zwycięstw)

Sportino made in głowa Mariusza Karola przegrało pięć spotkań, choć wydawało się faworytem w dwóch z trzech pierwszych meczach (u siebie z Polpharmą i Czarnymi). Karola zamieniono na Andrzeja Kowalczyka, sprowadzono Michaela Ansley'a, Daryla Greene'a i Vitalijusa Staneviciusa, ale myślę, że i w składzie z 1. kolejki i z Karolem na ławce Sportino uporałoby się u siebie ze Stalą.

Zespół z Inowrocławia to dla mnie duże rozczarowanie, bo po sparingach myślałem o nim nawet jako o niespodziance - w mojej głowie to Sportino było Zniczem otwarcia sezonu. W drużynie jest jednak bałagan poczynając od obwodu, gdzie nabijacz statystyk Theodore Scott gra obok zespołowego Anthony'ego Andersona. Poza wartościowym Rafałem Bigusem słabo grają Polacy. Czy Kowalczyk coś z tej drużyny wyciśnie?

14. Polonia 2011 Warszawa (0-7, 0 proc. zwycięstw)

Świetnie ogląda się Tomasza Śniega, Dardana Berishę, Piotra Pamułę, Marcina Kolowcę i wciąż młodego Leszka Karwowskiego, ale te różowe okulary przysłaniają rzeczywistość, która jest brutalna. Jeśli Polonia 2011 nie zacznie szybko wygrywać - szybko, czyli już w środę ze Sportino u siebie - to będzie murowanym kandydatem do spadku.

Mało tego, Polonia 2011 będzie nim nawet wtedy, jeśli Sportino pokona. Nawet, jeśli niebawem drużynę wzmocnią zagraniczni środkowy i rozgrywający. Trenerowi Mladenowi Starceviciowi niełatwo będzie wkomponować w drużynę obce ciała, tym bardziej, że drużynę tworzą zawodnicy, którzy świetne znają i siebie, i system gry. Nie wiadomo jak na nowych graczy zareagują oni, nie wiadomo, jak poradzi sobie z tą sytuacją trener, który lubi szeroką rotację. Polonia 2011 jest w trudnej sytuacji.

 Typuj wyniki PLK w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

wtorek, 17 listopada 2009, cegieu

Komentarze
2009/11/17 12:22:29
"PLK Pałer Rankings" to oczywiście kopia "NBA Power Rankings", które regularnie publikują amerykańskie serwisy. Nie jest to klasyfikacja zespołów od najlepszego do najgorszego - wytycznymi są obecna forma i wyniki zespołu na tle bezpośrednich rywali, a także konfrontacja gry i rezultatów w danym okresie z przedsezonowymi oczekiwaniami i ostatnimi wynikami.

Postaram się publikować "PLK Pałer Rankings" co dwa tygodnie i postaram się, żeby to był wtorek. Postaram się też, aby forma była krótsza.
-
2009/11/17 12:42:32
Kolejna świetna robota!
-
2009/11/17 12:43:20
Łukasz zpostaw taka forme jak jest,bardzo przyjemnie sie czyta ,a ipomysl z samym rankingiem tez bardzo dobry.Ja mimo wszystko na 1 miejscu umiescilbym Prokom bo tak naprawde nikt jeszcze w lidze nie zurzcil im wyzwania i maja pelna kontrole w PLK.To ,ze maja najsilniejszy skład nie ma znaczenia ,bo przeciez nikt rywalom nie zabronil robic transferow;].
A propos Polonii to jestem bardzo ciekaw gdzie za rok wyladuja Pamula i Snieg,oby wyjechali z naszej ligii bo tu za duzo juz sie naucza
-
2009/11/17 12:57:33
Dzięki za dobre słowo. Przy okazji mały update słupsko-włocławski - Brazelton w Czarnych, Joyce w Anwilu. W przypadku obu klubów napisałem, że trzeba coś zmienić/przyda się poszerzenie składu. To już się dokonało, zobaczymy niebawem z jakim skutkiem.
-
Gość: nedops, 77-253-180-193.adsl.inetia.pl
2009/11/17 14:07:07
uważam, że nia m potrzeby skracania formy ;)
Pamuła/Śnieg - to nie piłka nożna, 2-3 lata absolutnie powinni pograć w PLK, do Czech nie ma po co wyjeżdzać, a lepiej grać w PLK niż siedzieć na ławie w Niemczech czy jakiejś jeszcze mocniejszej lidze.
-
Gość: mateusz.mazurkiewicz, 94.75.121.5*
2009/11/17 14:47:21
Panie Łukaszu, proszę przestać męczyć się z F1 i zająć tylko koszykówką, bo na tym Pan się naprawdę zna i to najlepiej Panu wychodzi. Fajnie,że można gdzieś poczytać sensowne i ciekawe uwagi o PLK;)

Pozdrawiam
-
Gość: Pelson, abwo2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/17 15:32:39
no dokladnie dobra robota!!
tym bardziej ze jak obejrzalem w niedziele PIERWSZY mecz PLK w tym sezonie, to mnie milo zaskoczył (Starogard-Włocławek). Powód jest jasny, nie mam tvp sport. nie ma kosza w TV nie ma popularności. NBA mam na c+ to oglądam.
Kurde na serio ta liga jest całkiem całkiem, ale jej promocja a wlłasciwie brak powoduje ze tylko na blogu mozna cos poczytac poza suchym statystykami
-
Gość: kedzior, hso202.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/17 15:33:15
Świetna robota,zresztą jak zawsze. Warto czekac na każdy nowy wpis tutaj. W tym maraźmie, który ogarnął dzisiaj naszą koszykówke, to miejsce w sieci ,to na pewno jasna strona mocy. Nie zwykłem komentowac w zasadzie niczego, ale tym razem,po tak przyjemnym dla mojego zespołu wpisie, postanowiłem zrobic wyjątek;) Od bardzo dawna tutaj zaglądam,i chciałbym pogratulowac jak i zdopingowac do dalszej owocnej pracy dla calej spolecznosci koszykarskiej w Polsce, a po niedawnym Twoim offtopicowym nawiązaniu do muzyki, jeszcze bardziej lubie tu wchodzic.Wielkie pozdro i keep goin'

Mam nadzieje, ze faktycznie podróż gdynian do Stg, okaże się dla nich trudna, zresztą tak jest zawsze w RSie ,ale niech w koncu, ze szczęsliwym zakonczeniem dla SKSu

Kibic SKS ze Szczecina.PZdr 4 all basket fans
-
2009/11/17 15:40:12
Jedynie jesli mieliby zostac i sie rozwijac to w przyszlym roku powinni GRAC co najmniej w Eurocupie,po przykladzie Dylewicza widac najdobitniej ,ze jesli w odpowiednim wieku sie nie wyjedzie to potem jest ciezko
Co do zmian w Anwilu i Energii ,to jakos trudno mi uwierzyc ze ci zawodnicy sa w stanie zmienic oblicza swoich zespolow w jakimkolwiek stopniu,to samo tyczy sie zreszta Harringtona w Prokomie ,ktory jest po prostu zenujaco slaby
-
Gość: Piotr Stelmach, 188.33.133.21*
2009/11/17 16:13:23
Dzień dobry panie Łukasz, chciałem panu zakomunikować że mam na imie Piotr, a nie Paweł.

Dziękuje Piotr Stelmach
-
2009/11/17 17:01:10
Dzień dobry, przepraszam, już poprawiam.
-
2009/11/17 20:00:53
Wg. mnie miejsce Prokomu w tym rankingu jak najbardziej trafne.
-
2009/11/18 11:58:32
Ja się od jakiegoś czasu zastanawiam jaką droga powinna iść Polonia 2011.Czy ściągnąć obcokrajowców pod kosz i na 1kę,czy brać na serio widmo spadku,ale dać pograć cały sezon młodym Polakom,dla których będzie to bezcenne doświadczenie?Chyba,że obcokrajowców wkomponować kosztem Karwowskiego i Lewandowskiego?Naprawdę nie wiem,fajnie żeby ta drużyna była w PLK,ale niefajnie jeśli miałby się zatrzeć jej główny cel czyli szkolenie młodzieży