|
Blog > Komentarze do wpisu
Turów kontra ProkomSobota, 19 grudnia, godzina 18. Hala w Zgorzelcu i TVP Sport. PGE Turów Zgorzelec - Asseco Prokom Gdynia. Największy klasyk ostatnich lat w Polskiej Lidze Koszykówki. Każde rozstrzygnięcie, każdy przebieg meczu będzie bardzo ciekawe, ale z drugiej strony nie pozwoli na wyciąganie wniosków ogólnych. Wysoką wygraną Turowa Prokom będzie mógł tłumaczyć podróżą z Mediolanu, wyczerpującym grudniem, wstrząsem w drużynie, jakim jest zawieszenie Pape Sowa. Wysoka wygrana gdynian pokaże siłę mistrzów Polski na polskich parkietach, ale klub ze Zgorzelca będzie mógł usprawiedliwiać się faktem, że zespół nie skończył procesu przebudowy. TJ Thompson dopiero poznaje kolegów, podobnie wygląda sytuacja Brandona Wallace'a. Pomysły trenera Andreja Urlepa także nie są jeszcze wdrożone do końca. Zacięta końcówka pozwoli przyjrzeć się organizacji drużyn w najważniejszych momentach. Prokom w PLK takiego meczu jeszcze nie miał, w Eurolidze końcówki wychodziły mu różnie. Turów Urlepa przegrał niedawno ostatnie minuty we Włocławku. Faworytem meczu jest Prokom, który ma lepszych zawodników na większości pozycji. Aby typować wynik trzeba jednak wziąć pod uwagę okoliczności towarzyszące - wspomniane zamieszanie w drużynie trenera Tomasa Pacesasa i absencję Sowa, fakt, że Turów odpoczywał dzień dłużej po pucharowym meczu oraz historię meczów, która pokazuje, że w sezonie zasadniczym Prokom w Zgorzelcu wygrał tylko raz. Wracającym z euroligowego wyjazdu do Włoch mistrzom Polski przydarzyła się już wysoka porażka w Zgorzelcu - 9 grudnia 2006 roku, niemal dokładnie trzy lata temu, sopocianie przegrali 54:74. Gdzie są przewagi obu drużyn? Porównanie pozycji wypada zdecydowanie na korzyść Prokomu, bo tylko pod koszem Michael Wright z pomagierami powinien poradzić sobie z duetem Adamów - Hrycaniuka i Łapety. Jestem bardzo ciekawy pomysłów Pacesasa w sytuacji, kiedy jego środkowi wpadną w prawdopodobne kłopoty z faulami. Czy Ronnie Burrell i Jan-Hendrik Jagla udźwigną ewentualną walkę z Wrightem? Obwód zdecydowanie na życzenie Prokomu, bo David Logan, Daniel Ewing i pożyteczny Lorinza Harrington stwarzają większe zagrożenie niż Justin Gray, Michał Chyliński i - chyba - Thompson. Ten ostatni, rzucający rozgrywający, to zagadka meczu. Dopełniający formacje Polacy - Łukasz Seweryn i Bartosz Bochno - wystąpią raczej w drugoplanowych rolach. Urlep ma do dyspozycji Krzysztofa Roszyka, który może być plastrem na Logana, ale zatrzymanie Amerykanina z polskim paszportem będzie bardzo trudne. To samo dotyczy Qyntela Woodsa, który może ten mecz wygrać w pojedynkę, choć akurat jego rywal Konrad Wysocki jest w świetnej formie. Brandon Wallace i Robert Witka będą rywalizować z Burrellem i Jaglą i to może być ciekawe starcie zawodników, którzy grają podobnie (Wallace - Burrell, Witka - Jagla). W 32 meczach Turowa z Prokomem oglądaliśmy wszystko - decydujące rzuty w ostatnich sekundach, pogromy, popisy indywidualne, bójki, trafienia do własnego kosza. Ależ to były mecze! Bilans jest dla Prokomu - 21-11 - ale w sezonie zasadniczym oba zespoły wygrywały po pięć razy. Kto wygra tym razem? Transmisja meczu o 18 na TVP Sport, relację na żywo przeprowadzi Sport.pl, ja reaktywuję z tej okazji swój Twitter. Życzę wielkich emocji.
sobota, 19 grudnia 2009, cegieu
Komentarze
2009/12/19 13:30:27
dla mnie wygra Turów, a znaczący będzie brak Sowa (przewaga Turowa) i zmęczenie Prokomu. Nie pamiętam by Prokom wygrał w Zgorzelcu po euroligowym,wyjazdowym boju. do tej pory zawsze górą był Zgorzelec - bodajże od 2005 roku
Gość: kibic, 77-253-147-145.adsl.inetia.pl
2009/12/19 15:02:20
to jest klasyk?! Klasyk to WKS Śląsl - WTK Anwil. Najlepsi kibice w Polsce (obu drużyn), żywe legendy zespołów (Zielony i Igor) i mecze pełne emocji (dobrych i złych). A tutaj mamy bande zagranicznych zawdonków, którzy grają co rok gdzie indziej, brak kibiców (o ile Turów ma średnich i Prokom wogóle - ich słynne trąbki).
Szkoda tylko Pana Adama i Gargamela, że muszą brać udział w takim cyrku. Oczywiście szkoda mi też dziennikarzy, którzy nie dość, że wpajają takie głupoty ludzią nazywając zwykłay mecz klasykiem, to jeszcze w to sami wierzą:/ Pozdrawiam i za kilka lat znowu zobaczycie klasyk! WKS WTK WKS WTK WKS WTK
Gość: Charles, chello089076161201.chello.pl
2009/12/19 15:43:04
Sow jest już poza Arką tzn Asseco!
2009/12/19 15:51:58
@kibic
Rozumiem, że mecz Anwil-Śląsk jest klasykiem i zawsze pozostanie, ale z braku Śląska w PLK trzeba znaleźć inny mecz, który urośnie do rangi tego meczu. No i oczywiście takim meczem jest Prokom-Turów, którzy najwięcej razy ze sobą grali. Równie dobrze można nazywać mecz Anwil-Prokom takim klasykiem (zawsze lubię oglądać te mecze). Jak to mówią "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma." Co do bandy najemników to takie warunki stworzył nie kto inny jak zarząd PLK, zarządy klubów. To im brakuje pomysłu, pieniędzy, cohones, aby zatrudnić, zaryzykować i zatrudnić kogoś na więcej niż 1-2 sezony.
Gość: ekke, chello089076073181.chello.pl
2009/12/19 20:19:43
Gdy trzeba 2 trójki Burrella, blok Łapety, koko dżambo i Asseco bez porażki ;]
|
|
Mimo braku klasycznych "jedynek" na obwodzie przewaga APG. Thompson, nawet jeśli jest ukrytym dominatorem niczym Greer sprzed 6 lat (jak ten czas leci..), to w debiucie niczego wielkiego chyba nie pokaże..
Faworytem Prokom, bo ma Woodsa, Logana i zawsze kogoś trzeciego w zapasie )Ewing, Burell, może Hrycaniuk na PLK), zas Turów jest w przebudowie, a Oława, Chyliński, czy ostatnio Gray - w poszukiwaniu formy. Ale na finał Andrejek remont zakończy:-)