Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Blog > Komentarze do wpisu

Prokom nie zwalnia

Asseco Prokom Gdynia - Żalgiris Kowno 89:65. To czwarta wygrana gdynian w sześciu ostatnich meczach Euroligi. Mistrzowie Polski są na pierwszym miejscu w grupie G fazy Top 16.

Tym prowadzeniem w grupie po 1. kolejce nie należy się oczywiście ekscytować, bo Prokom na dzień dobry dostał najsłabszego rywala na własnym parkiecie. Trzeba się jednak cieszyć z tego, że drużyna Tomasa Pacesasa wyciągnęła wnioski z porażki u siebie z EWE Baskets Oldenburg na inaugurację pierwszej fazy rozgrywek.

Trzeba się także radować z tego, jak grał Prokom. Gdynianie byli waleczni pod tablicami (12 zbiórek Adama Hrycaniuka), bardzo skuteczni z dystansu (12/20 za trzy), dzielili się piłką (21 asyst) i do końca walczyli o jak najwyższą wygraną. W czwartej kwarcie można było mieć nawet nadzieję na pobicie klubowego rekordu w Eurolidze - 91:62 ze SLUC Nancy w poprzednim sezonie.

Skończyło się na 24 punktach przewagi i to druga najwyższa wygrana Prokomu w Eurolidze - rok temu sopocianie zwyciężyli na wyjeździe Armani Jeans Mediolan 96:72. Przynajmniej 20 punktami gromili rywali jeszcze dwukrotnie - w sezonie 2005/06 zwyciężyli w Mediolanie 92:71, a rok później pogonili u siebie gości z Bolonii 79:59.

Prokom walczy o historyczny awans do ćwierćfinału i oby nie zwalniał. Wyzwanie jest przecież bardzo trudne.

czwartek, 28 stycznia 2010, cegieu

Komentarze
Gość: szyman, a185013.studnetz.uni-leipzig.de
2010/01/28 23:01:28
Cieszy postawa Polaków, Hrycaniuk gra na prawdę dobrze, swoje zrobił Seweryn, a do formy powoli wraca Zamojski, a Szczotka zaliczył blok (!). Cieszy wszechstronny Logan i nie zawodny Burrel, szkoda Jagli - który kompletnie nie może się odnaleźć (odejdzie?) no i na deser Varda - gracz którego brakowało, ktoś kto potrafi grać tyłem do kosza, wymuszać faule (!), dzielić się piłką brakujące ogniowo w układance trenera? kluczowy mecz za tydzień.
pozdrawiam i dziękuję za kolejny wpis na blogu przyjemnie się Ciebie czyta!
-
2010/01/28 23:13:07
z tej mąki może być chleb. Drużyna bardzo fajnie wyważona. Udział polskiej rotacji oby był jak najwiekszy ( cieszy powrót do formy Zamojskiego - w formie z poprzedniego sezonu i zwazywszy na mozliwosci i inklinacje ofensywne to dla mnie pewniak do kadry). Zespoł Pacesasa moze sie juz przygotowywac pod kątem meczów euroligowych w lidze juz raczej ich nikt nie dogoni, mozna dac odpoczac gwiazdom, pograc troche polskim składem, kilka porazek napewno nic nie zmieni o ile prokom nie jest tak mocny ze nawet bez Logana, Woodsa czy Burrella nie wygra wszystkiego do końca .