Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Blog > Komentarze do wpisu

Piąty element

Cegłą do kamery: Dodaj piąty element
wtorek, 26 października 2010, cegieu

Polecane wpisy

  • Rekord nierekordowy

    Kevin Love z Minnesota Timberwolves w środowym w meczu z Indiana Pacers osiągnął 52. kolejne double-double. Oto pierwsze zdanie z depeszy agencji Reuters: Minne

  • Phoenix Suns rozpoczynają finisz sezonu...

    ... i liczą na awans do play-off. Kilka tygodni temu mówiłem w "Magazynie NBA" na Sport.pl, że drużyna z Arizony nie wygląda mi na zespół na ósemkę w

  • TV PLK, czyli bolą uszy i oczy

    To miała być fajna koszykarska sobota przed komputerem i TV PLK - o 15 istotny mecz w walce o play-off, czyli Zastal Zielona Góra kontra Polonia Warszawa, a o 2

Komentarze
Gość: kowi91, *.gorzow.mm.pl
2010/10/26 21:38:08
5 Cegła:

Julian Wright / Toronto Raptors

- (Rozgrywający/rzucający obrońca).Były gracz NO gdzie w 09/10 notował średnio 3,9 punktu i 2,1 zbiórki na mecz w 14 minut.Wcześniej wybrany w drafcie z numerem 13 właśnie przez pszczoły.Pierwszoplanowa postać na uniwersytecie Kansas.Chłopak z dobrym jumperem.Coś czuję,że będzie to jego sezon.W preseason prezentował się bardzo fajnie.Zobaczymy czy dostanie więcej minut od Jay-a Triano, jeśli tak to zapewne je wykorzysta.
-
nbablog
2010/10/26 21:53:26
Luc Mbah a Moute z Bucks, zdecydowanie bardzo barwna postać.
-
Gość: AZS FANS, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/26 22:01:59
DeMar DeRozan - może to troche subiektywne ale moim zdaniem ten zawodnik naprawde w tym sezonie może eksplodować . Jest skoczny , ma "power dunk'a " , po tegorocznych przygotowaniach do sezonu powienien być jedną z kluczowych postaci w Raptors . Po odejściu Turkoglu powienien dostać wiecej minut i z 8.6 pkt na mecz może krecic około 15-20 pkt . I można obserwować go pod kątem konkursu wsadów na All Stars Weekend , bo jednak Robinson sie przejadł(przynajmniej mi ) .
-
Gość: T-Mac, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/26 22:07:56
Może to nie jest typowa "2" tylko Point Guard ale ze swoją historią pasowałby tutaj Shaun Livingston. Świetnie zapowiadający się zawodnik o dość nietypowych parametrach jak na swoją pozycję przez kontuzję nie mógł spełnić pokładanych w nim nadziei. Teraz wraca do gry i chce pokazać na co go stać. Odejście z Bobcats Raymonda Feltona może mu w tym tylko pomóc. Ja trzymam za niego kciuki i moim zdaniem dobrze by uzupełnił piątkę w ataku rozgrywając piłkę (Lin grający jako SG), a w obronie byłby odpowiedzialny za krycie wyższych "2" rywali. :)
-
2010/10/26 22:17:23

Tracy McGrady / Detroit Pistons

Kiedy Tracy McGrady przyjechał na mecz do Orlando po raz pierwszy od czasu odejścia, dziennikarze zapytali go o jego psa Maxa. Okazało się, że kilka dni wcześniej zawodnik został pozwany przez mężczyznę, który stracił kawałek nosa, gdyż pies McGrady`ego go zaatakował. Poszkodowanym był 57-letni Fred Chamberlin, któy zajmował się domem koszykarza. McGrady przyznał, że Max jest "ostrym" psem, jednak z reguły zachowuje się spokojnie.

Miała być ciekawa historia życiowa, wziąłem to pod uwagę.
-
Gość: Crossover, *.chello.pl
2010/10/26 22:17:34
Ja jestem bardzo ciekawy jak do nowego stylu gry przystosuje się Tiago Splitter. W Europie sobie radził, ale w NBA nie jest to pewne. Nie jest zbyt atletycznym zawodnikiem, ale podobnie Luis Scola nie jest.

Jeśli już o Scoli, to również jego będę obserwował. Na MŚ zagrał jak profesor. Co prawda, w NBA już się pokazał z bardzo dobrej strony, ale ciekawi mnie, czy może wspiąć się o jeszcze jeden poziom wyżej.

Ponadto warto śledzić poczynania Andrei Bargnianiego. Po odejściu Bosha jego rola w zespole będzie jeszcze większa, dzięki czemu możliwe, że uda mu się pokazać jeszcze lepszą grę niż do tej pory.

Innym zawodnikiem, na którego warto zwrócić uwagę to moim zdaniem JJ Redick. W minionym sezonie był ważnym ogniwem Orlando Magic, zobaczymy jak poradzi sobie w nadchodzących rozgrywkach.
-
Gość: Hubi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/26 22:18:23
Bill Walker - świetny mobilny zawodnik, również po przejściach - kilka kontuzji kolan - pasowałby do ogólnego zestawienia zawodników, którym coś przeszkodziło w osiągnięciu celu. Ponadto 1,5 roku na ławce 'Celtów', teraz być może zrealizuje się w barwach Knicks. Fajnie byłoby, gdyby wskoczył do starting 5 NYK, co już na pewno byłoby dużym sukcesem dla tego 23-latka, a predyspozycje do tego ma - niesamowita skoczność i mobilność, całkiem niezły rzut. Pokazał już, co nieco w poprzednim sezonie.
-
Gość: frantic, *.range81-159.btcentralplus.com
2010/10/26 22:21:35
Adam Morrison juz nie ma klubu ?
-
Gość: McGot, *.olsztyn.mm.pl
2010/10/26 23:12:44
Allen Iverson - w przeciwieństwie do wymienionych w filmie graczy jego barwną przeszłość znają prawie wszyscy fani koszykówki i z pewnością jego dalszych losów nie będę śledził tylko ja. Jest on powodem dla którego wielu amerykanów, którzy raczej z koszykówką europejską nie mają zwyczaju obcować, zaczną oglądać mecze, a w najgorszym wypadku highlightsy drużyny z Turcji. Kto wie, może Allen jeszcze wróci zakończyć karierę w nba.
-
Gość: sasy, *.skierniewice.vectranet.pl
2010/10/26 23:21:06
J.J. Redick 26 lat, 193 cm
świetny młody zawodnik dobry zmiennik dla kazdego rzucającego zawodnika potrafi dobrze podać jak i zebrać piłke mysle ze on by odpowiadaj jako 5 cegiełka
polecam
-
Gość: sasy, *.skierniewice.vectranet.pl
2010/10/26 23:27:34
J.J. Redick 26 lat, 193 cm
Został wybrany z numerem 11 draftu przez Orlando Magic w 2006 roku. Na początku kariery, miał problemy z przebiciem się do składu, ponieważ był dosyć słaby fizycznie w porównaniu do przeciwników. Jednak minuty, które dostawał potrafił cennie wykorzystać i pod koniec sezonu 2006-2007 był pewnym punktem drużyny, notując średnio 14.8 punktów na mecz.
Nie chce być gwiazdą. Po prostu chcę rzucać punkty i być pewnym miejsca w składzie.. Redick po kontuzji powrócił do gry w lutym 2007, zdobywając w 5 meczach 4 double-double.

-
Gość: dudziakkk, *.chello.pl
2010/10/27 01:40:43
Chase Budinger.. świetny slasher z niezłym rzutem.. myślę, że wciąż niedoceniany
-
2010/10/27 08:19:50
Ciekawie się zapowiada w tym sezonie John Wall ma szansę zgarnąć statuetkę debiutanta roku.

Ja jednak do piątej cegły dodał Gilberta Arenasa, może w końcu się odbuduje, jeśli chodzi o historyjkę to incydent z bronią wszyscy pamiętamy.
-
Gość: Hans, 82.177.111.*
2010/10/27 10:11:49
DJ Mbenga - nie jest to może najlepszy gracz spośród proponowanych na forum, ale jeżeli chodzi o historię życiową to mam wrażenie, że nic nie może go przebić. Tym, którzy nie wiedzą o czym mówię polecam ten
film: www.youtube.com/watch?v=AnGgl2Bm5Ac
pozdrawiam,
Hans
-
mac_3
2010/10/27 13:41:40
Mnóstwo jest takich zawodników. Pewnie mógłbym wpisywać tutaj różne nazwiska do samego wieczora ;p. Np. Darren Collison, Roy Hibbert, Anthony Morrow, Chris Douglas-Roberts, Chase Budinger itd. To bardzo ciekawi gracze.

Mój głos jednak otrzymuje Reggie Williams z Golden State Warriors. Jeszcze rok temu błąkał się po jakiś niższych ligach. Nie został wybrany w drafcie 2008. W marcu dostał jednak szanse od GSW i okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Williams zaliczył prawdziwe "wejście smoka". Okazał się bardzo przydatny. Jak będzie w tym sezonie? Utrzyma dobrą dyspozycje, a może zrobi jeszcze krok do przodu?

Pozdrawiam
-
Gość: matbyd, 77.252.47.*
2010/10/27 15:07:48
Rzeczywiście DJ Mbenga ma niesamowity życiorys, ale gdyby zebrać wszystkich graczy z ciekawostkami to by zwyciężył Manute Bol.
-
2010/10/27 16:29:14
Panowie,

Dzięki za podpowiedzi. Mam już swój typ z tych, które podesłaliście, ale jeszcze trochę poczekam na innych :)
-
Gość: Janek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/27 18:46:32
Moim zdaniem piątym elementem powinien zostać Ty Lawson. Wybrany z 18 numerem w drafcie 2009 przez T'Wolves, po czym został oddany do Nuggets. Gracz parametrami podobny do popularniejszego Darrena Collisona(obecnie Pacers). Jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że gdyby Lawson zajął miejsce Collisona w Hornets(podczas kontuzji CP3) to dzisiaj byłby zaliczany do top10 rozgrywających NBA. Dobry rzut z półdystansu, dystansu i do tego skoczność oraz dunk podobny do Nate'a Robinsona.
Lawson zasłynął dunkiem nad wcześniej tu wspomnianym DJ Mbengą; www.youtube.com/watch?v=vEVlvruAWgs
-
Gość: pvl, 78.133.242.*
2010/10/28 01:12:41
J.J. Hickson
Jego prawdziwa historia może rozpocząć się właśnie od tego sezonu. Wcześniej nie tylko był w cieniu LBJ, ale w ogóle raczej był rezerwowym. Teraz tylko w nim widzę nadzieję na lepsze czasy dla Cavs. W preseason pokazał, że to może być jego sezon, był jednym z liderów drużyny grywając średnio 24 minuty. To dla mnie kandydat na odkrycie sezonu, ale pod warunkiem, że jego punkty i zbiórki wprowadzą Cavs do play off.
-
Gość: Koszalin, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/28 16:34:57
Roy Hibbert - jego początki w NBA były dość średnie choć potencjał miał wielki . W tym sezonie może stać sie najważniejszym graczem Pacers ( może wreszcie Danny bedzie mógł mniej rzucać , przez co bedzie miał mniej pkt ale lepszy % ? ) . Roy ze swoimi 218 cm i wagą może zostać w ciągu 2 najbliższych lat All Starem ,bo ma do tego predyspozycje ( co pokazał w pierwszym meczu tego sezonu , zdobywając 28 pkt zbierając 9 piłek przy EVAL-u 33 w 33 min )
-
Gość: Rozgrywajek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/28 20:08:55
Sherron Collins - mierzący 1.80m rozgrywający Charlotte Bobcats prosto z Kansas Jayhawks z którymi zdobył w 2008 Mistrzostwo NCAA. W 2006 przeżył straszliwą tragedię gdyż zaledwie 10 dni po urodzeniu zmarł jego syn (ma także córkę). Collins w Kansas był jednym z czołowych strzelców do drużyny oraz asystentów. W sezonie 09/10 był jednym z 5 kandydatów do nagrody Johna Woodena. Był także MOP turnieju Big 12 oraz najlepszym rezerwowym w swoim freshman sezonie w Big 12. W Bobcats w preseason nie miał zbytnio dobrych meczy porównując do ligi letniej (gdzie zdarzało mu się rzucać 32 pkt przeciwko Orlando. W Bobcats będzie miał trochę problemów z grą bo na jego pozycji są D.J Augustin oraz Shaun Livingston ale myślę, że usłyszy kiedyś o nim.
-
Gość: mj45, 77.252.47.*
2010/10/28 21:04:24
Randy Foye 27 letni rzucający obrońca, wybrany w drafcie 2006 przez Celtics z numerem siódmym. Zmieniał kluby aktualny gracz LA Clippers. Na obozie dla przyszłych debiutantów wyszła na jaw historia, którą Foye starał się ukryć w obawie przed kłopotem znalezienia klubu NBA. Okazało się, że cierpi na tzw. "situs inversus", czyli odwrócenie trzewi. W skrócie jest to schorzenie polegające na odwróceniu pozycji organów wewnętrznych człowieka. Starał się nie mówić nikomu w klubie o tym co mu dolega, nie zamierzał niczego ukrywać. I faktycznie lekarze się dowiedzieli. Lekarze stwierdzili, że oprócz położonych odwrotnie nerek, woreczka żółciowego i kilku innych organów Foye ma serce, nie po lewej, lecz po prawej stronie. Mimo to gra normalnie.
-
Gość: jamcito, *.adsl.inetia.pl
2010/10/28 21:21:10
Zdecydowanie do tej piątki pasuje Richard Jefferson z San Antonio Spurs. Cytując za Wikipedią: "koszykarz amerykański, skrzydłowy zespołu NBA San Antonio Spurs. Świetny strzelec, bardzo dobrze zbiera. Początkowo znany ze swoich akrobacji w powietrzu stopniowo polepszył się również w rzutach z wyskoku".

Po bardzo dobrej grze w New Jersey Nets i znakomitym (póki co najlepszym w karierze) sezonie w Milwaukee przeszedł do San Antonio Spurs i w sezonie zasadniczym - ipa, klops. Ale za to w play-off... - porażka na całej linii. Statystyki żenujące. Jako strzelec - nie rzucał. Jak rzucał - nie trafiał. Jak trafiał - nie, nie - on nie trafiał. Szok. Brakujący element w talii Popovica, który wśród 3 króli (Duncan, Parker, Ginobill) miał być drugim przy DeJuan Blair waletem do fulla okazał się blefem, a kibice, zwłaszcza drużyn rywalizujących z SAS, siedzieli i patrzyli z dżokerowymi uśmiechami.

Jednym słowem - zawód. W dwóch słowach - wielki zawód. W czterech słowach - zawód na całej linii. Wspólny mianownik tych określeń chyba nie jest trudny do wskazania...

Dlatego ten sezon będzie należał do niego. Trzej królowie ponoć zdrowi, podparci znakomitym zaciągiem europejskim w osobie Tiago Splitter'a i ze swoją uniwersalną bronią niczym AK-47, ale tym razem wyposażoną w celownik optyczny czyli Jeffersonem będą zdolni do zdetronizowani LAL.
Może i finał San Antoni Spurs - Boston Celtics będzie nudny jak finał z 2007 roku ale nuda w postaci seryjnie trafianych rzutów Richarda Jeffersona będzie najciekawszą nudą w tym sezonie.

I gwoli sprawiedliwości dorzucę kamyczek do tego ogródka (a raczej wtoczę do niego głaz) - tak, owszem - kibicuję SAS!
Miało być również ciekawa historia towarzyska związana z R. Jeffersonem. Nie dość że będzie ciekawa to jeszcze pokręcona. Otóż był on wybrany w pierwszej rundzie draftu 2001 z numerem 13 (sic! - trzynastka!!!) prze Rockets i oddany do NJN w zamian za Eddiego Griffina. I właśnie Griffin jest tym ciekawym elementem w życiu Jeffersona, ale jako że o zmarłych źle się nie mówi/pisze to odsyłam do poszukania w sieci informacji potwierdzonych na temat pijaństwa i wyskoków Griffina i jeszcze bardziej barwnych informacji niepotwierdzonych z jego życia.

Pierwszy mecz w tym sezonie Richarda Jefferona - 21 minut - 16 punktów. Dobre lepszego początki.

Reasumując - Richard Jefferson to brakujący element twojej piątki. I uwierz mi - jak zacznie trafiać (a zacznie) to ta "twoja czwórka" i "mój piąty" razem mogli by sporu ugrać.

Aha - wielu jako cechę priorytetową wskazuje "dobry dunk". Otóż Jefferson brał udział w konkursie wsadów w 2003 roku. Że co? Że nie wygrał mówicie - oczywiście, że nie. bo wygra w tym roku!!! Może i na koniec tego posta mnie ponosi ale fakty są niezaprzeczalne - R.J. jest dawno dobrze "dunkującym" strzelcem, słabym strzelcem ostatniego sezonu. Więc ten sezon będzie jego. Bo nie dość, że będzie ci Łukaszu trafiał seryjnie to i dobrze popracuje w defensywie co jest znakiem firmowym SAS.

I na koniec jest jeszcze polski akcent związany z Richardem Jeffersonem. Otóż Richard po polsku to Rysiek... ;)
-
Gość: parish33, 77.252.47.*
2010/10/30 17:58:42
Rodney Stuckey PG/SG 196cm, 24 latek z roku na rok rozwija się coraz bardziej, ale wciąż nie udowodnił, że może być liderem po odejściu Billupsa. Uważam jednak, że to może być jego rok.

Jest jedna smutna historyjka Rodneya. W ostatnim sezonie w meczu przeciwko Cleveland Rodney Stuckey usiadł na ławce w czasie przerwy na żądanie, zaczął czuć zawroty głowy, aż wreszcie zemdlał. Zawodnik został wywieziony z hali na noszach i w trybie natychmiastowym przewieziony do szpitala. Na szczęcie nic się nie stało, smutna historyjka zakończyła się szczęśliwie. Rodney Stuckey wrócił do gry.