Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Kategorie: Wszystkie | Formuła 1 | Koszykówka | Maggots
RSS
wtorek, 28 kwietnia 2009

Wystarczy przejrzeć najpopularniejsze serwisy piszące o Formule 1, aby zauważyć, że kłopoty BMW Sauber i Roberta Kubicy nie są w nich najpopularniejszym tematem. I nic dziwnego, bo w sezonie, w którym jeden zespół powstał z martwych (Brawn), dwa inne zaczynają zamieniać ogromne pieniądze w dobre wyniki (Red Bull, Toyota), a trzej wielcy byli mistrzowie (McLaren, Renault, Ferrari) odgryzają się coraz skuteczniej, niewielu obchodzi BMW Sauber, które tak naprawdę nigdy nic nie wygrało.

Oczywiście poza Polską, gdzie Formuła 1, ze zrozumiałych względów, zaczyna się właśnie od BMW Sauber. Dlatego klikalność artykułu, w którym Fernando Alonso obecny szał na punkcie Sebastiana Vettela porównywał do szumu doświadczanego przez Kubicę rok temu, była na sport.pl wysoka.

Alonso powiedział m.in., że o Kubicy wszyscy zapominają, bo jego samochód, czyli wyniki, nie są tak dobre jak w poprzednim sezonie. I rzeczywiście, Polak jest w padoku F1 trochę zapomniany. Pamiętam zeszłoroczne Grand Prix Europy w Walencji czy GP Brazylii w Sao Paulo. Kubicę oblegał wówczas tłumek dziennikarzy z całego świata. Interesowały ich kartingowe wspomnienia Polaka z Brazylii, ulubione dyscypliny na igrzyskach, umiłowanie do torów ulicznych.

W Bahrajnie na Kubicę czekali praktycznie tylko dziennikarze z Polski.

Rok temu po piątkowych treningach przy ściance BMW Sauber ustawiało się kilka ekip telewizyjnych - Włosi, Niemcy, Brytyjczycy i nasz Polsat. Dziennikarze piszący w piątki raczej pytań kierowcom zadawać nie mogą - oczywiście robią to, ale teoretycznie czas po treningach przeznaczony jest tylko dla telewizji. Za to w sobotę, kilkadziesiąt minut po kwalifikacjach, w siedzibie zespół już na spokojnie można z kierowcą porozmawiać siedząc przy stoliku. Dopóki zagraniczni dziennikarze nie wyczerpią swoich pytań, rozmowa odbywa się w po angielsku. Potem, jeśli czas pozwoli, można zadać kilka pytań po polsku.

Tymczasem w piątek na torze Sakhir, po krótkim nagraniu dla Polsatu, z Kubicą rozmawialiśmy tylko my, pismaki z Polski. Spóźniona ekipa brytyjska przybiegła na chwilę, ale równie szybko zniknęła. W sobotę pogadankę zainicjował Niemiec, ale po trzech pytaniach podziękował i zostawił Kubicę trzem dziennikarzom z Polski.

Ot, obrazek z toru, który potwierdza słowa Alonso. Kubica w tym sezonie jest poza centrum zainteresowania.

 Kto wygra Grand Prix Hiszpanii? Typuj w bwin.com

sobota, 25 kwietnia 2009

Robert Kubica po raz pierwszy w tym sezonie pojedzie w wyścigu z KERS. Tymczasem niemieckie media skrytykowały ostatnio system wyprodukowany przez BMW. Mario Theissen odpiera zarzuty...

Kompleksowy artykuł o KERS opublikował ostatnio także "New York Times".

 Kto wygra wyścig w Bahrajnie? Typuj w bwin.com

Obserwowałem sobotni trening w centrum prasowym na torze Sakhir, ale zerkałem też na stream transmisji BBC, gdzie ekspertem jest były kierowca Formuły 1 Anthony Davidson. Brytyjczyk powiedział przed chwilą o ciekawą kwestię o Ferrari.

Otóż Davidson uważa, że Ferrari będzie szczególnie cierpiało ze względu na zakaz testów w trakcie sezonu. Ekspert BBC przywołał rozmowę z Rubensem Barrichello, który mówił mu, że kiedy był w Ferrari, to zwykł testować do późnej nocy. Zdarzało się, że na prywatnych torach zespołu z Mugello czy Fiorano zjeżdżał do garażu o 21.30. Tak długie sesje niewątpliwie pomagały Ferrari w ulepszaniu i tak świetnego bolidu. Teraz może im tego bardzo brakować.

Na razie Ferrari, tak jak Robert Kubica, powalczy w niedzielę o pierwsze punkty w tym sezonie.

 Typuj wyniki Grand Prix Bahrajnu w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

Najciekawsze piątkowe wypowiedzi:

Adrian Sutil, Force India: - Myślę, że nowy pakiet nam pomógł - jeśli spojrzę na swoją popołudniową pozycję, to wydaje mi się, że jest najwyższa ze wszystkich, jakie w piątek miałem. Trudno wyciągać z tego wiążące wnioski, ale samochód spisuje się dobrze.

Jarno Trulli, Toyota: - W zimie zebraliśmy wiele danych na temat tego toru, ale obecne warunki są zupełnie inne. Musieliśmy zmienić ustawienia samochodu, aby dobrze prowadził się w tak wysokich temperaturach. Jest też trochę bardziej ślisko niż w zimie, ale to akurat dotyczy wszystkich.

Sebastian Vettel, Red Bull: - Chyba każdy był zaskoczony tym, jak jest gorąco, kiedy wyjeżdża się z alei serwisowej. Jest tak, jakby ktoś strzelał ci w twarz miotaczem ognia.

Felipe Massa, Ferrari: - Twardsze opony są bardzo trudne w użyciu. Miększe wydają się najlepsze nie tylko ze względu na to, że od razu można na nich jechać szybko, ale także jeśli chodzi o dłuższe przejazdy. KERS pomaga - bez niego na pewno byłbym wolniejszy.

Kimi Raikkonen, Ferrari: - Nawet jeśli nie wiemy, z jaką ilością paliwa jeździli inni, to i tak jasne jest, że nie jesteśmy tak szybcy, jak byśmy chcieli. Musimy się starać, aby wypaść w tej sytuacji jak najlepiej. Ale wiemy, że obraz rywalizacji nie będzie się dla nas różnił od tego, co było w poprzednich wyścigach.

Nelson Piquet jr, Renault: - Mam nadzieję, że będę miał solidne kwalifikacje, choć do trzeciej sesji ciężko będzie awansować.

Nico Rosberg, Williams: - Zespół przywiózł do Bahrajnu nowe części i wygląda na to, że to przyniosło efekt. Dziękuję chłopakom z aero, że kontynuują ciężką pracę nad rozwojem samochodu.

Willy Rampf, inżynier BMW Sauber: - Rok temu pierwszego od ostatniego w stawce dzieliło 4,3 sekundy. Teraz jest to tylko 1,4 sekundy! Spodziewam się bardzo wyrównanych kwalifikacji.

Lewis Hamilton, McLaren: - Mistrzostwo wciąż jest możliwe, chociaż inni są trochę przed nami. W pozostałych 14 wyścigach wszystko może się zdarzyć, więc pozostaję optymistą.

Rozmowa z Robertem Kubicą - na sport.pl.

 

 Typuj wyniki Grand Prix Bahrajnu w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

piątek, 24 kwietnia 2009

Optymizm w narodzie nie ginie. Powyższa sonda jest dostępna na sport.pl - w piątek, do 17.16, 67 proc. biorących w niej udział zagłosowało, że Robert Kubica przełamie wreszcie złą passę i w Bahrajnie zdobędzie swój pierwszy punkt w sezonie.

Ale najpierw wymijająca odpowiedź na pytanie z poprzedniej notki: otóż powodem dobrych wyników w pierwszym treningu był marketing. BMW Sauber zależało po prostu, aby pokazać się na czele, aby przez chwilę było o zespole głośno. Zgodnie z tym, co Kubica mówił nam po treningach, jego zespół - korzystając z danych z lutowych testów - doskonale wiedział jak spisują się obie mieszanki. Mogło być tak - to już moje gdybanie - że założył na ostatnie minuty miększą i awansował do pierwszej trójki. I to jest prawdziwa odpowiedź - ładunek paliwa, co pokazują czasy reszty stawki na miększych oponach - nie był w tym wyniku najważniejszy.

Po kilku godzinach nikt już o tym marketingu nie pamiętał, bo miejsce na szczycie zajęli ci, którzy powinni walczyć o wygraną w niedzielę: Brawn, Red Bull, Toyota i Renault. Williamsa świadomie pomijam. Oni nie wygrają. Ale ktoś z tej czwórki - tak. Podtrzymuję swój typ Toyoty, choć akurat z ich strony słychać głosy, że dane z lutowych testów są nieprzydatne wobec znacznie wyższych temperatur.

Wracając do sondy - ja też uważam, że Kubica zdobędzie w niedzielę swój pierwszy punkt. Polak ocenił, że rzeczywiste miejsce BMW Sauber jest gdzieś pośrodku piątkowych osiągnięć na treningach. Wyniki drugiego treningu były fatalne, ale Polak swój najlepszy czas ustanowił podczas dłuższego przejazdu, co oznacza, że wyścigowe tempo nie jest takie złe. Kwalifikacje? Będzie trudniej, zanosi się na walkę o awans do trzeciej sesji. I tu pojawia się pytanie o KERS - wydaje się, że jeśli ma pomóc, to raczej w wyścigu (start, ataki lub obrony na prostych) podczas długich przejazdów. W kwalifikacjach, gdzie liczy się pojedyncze kółko w idealnie wyważonym samochodzie, może być kłopotem.

Ale nawet z pozycji 11.-15. możliwy jest awans na punktowane miejsca. Na dobrej drodze był do tego w Chinach Felipe Massa, który w bolidzie z KERS i bez poprawek przebijał się szybko z 13. pozycji. Przeszkodziła mu awaria. I okej, prawdopodobnie pomógł deszcz.

W Bahrajnie padać nie będzie, raczej tor zasypie piasek. Patrząc na to, co dzieje się na torze Sakhir obecnie - nie wierzę. Ale w lutym też pewnie nikt nie wierzył... Lepiej, żeby teraz takich niespodzianek nie było.

Krótko reasumując: stawiam, że Kubica zdobędzie wreszcie punkty. Kwalifikacje się ostatnio nie udawały, ale w wyścigach nie było najgorzej. Tutaj w niedzielę ma pomóc KERS. Mój typ: oba bmw w ósemce. Kiedyś muszą się przełamać. Nawet pomimo tego, że pod pewnymi względami BMW Sauber należy do najgorszych w stawce.

To byłby najlepszy marketing.

 Kto wygra kwalifikacje w Bahrajnie? Typuj w bwin.com

To tylko trening i do tego pierwszy, ale drugi i trzeci i wynik kierowców BMW Sauber dają nadzieję, na lepsze jutro i pojutrze, prawda?

Ciekawe tylko co jest powodem nagłej zmiany nastrojów - co sprawiło, że Nick Heidfeld i Robert Kubica okazali się szybsi (tak, pamiętam, że to tylko trening!) od brawnów, williamsów, red bulli, toyot i renault.

Możliwe są trzy odpowiedzi: opary w baku, KERS, który - jak zapewniał Mario Theissen - daje w Bahrajnie przewagę, albo supermiękka mieszanka opon, która - kiedy jeszcze wytrzymuje zetknięcie z gorącym asfaltem - wyraźnie poprawia szybkość.

Odpowiedzi nie poznamy zapewne jeszcze przez kilka godzin. Najgorsza byłaby ta zamknięta w dwóch słowach: wszystko razem. Ona oznaczałaby, że BMW Sauber pokazało już wszystko, co ma do wykorzystania na torze Sakhir. Tymczasem nie ma wątpliwości, że najwięksi rywale wciąż się czają.

 Typuj wyniki Grand Prix Bahrajnu w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

czwartek, 23 kwietnia 2009

Dwie ciekawe informacje wypłynęły w czwartek z obozu BMW Sauber - pierwsza: zespół planuje wyposażyć oba swoje bolidy w KERS na całe Grand Prix Bahrajnu. Druga: nie wiadomo czy nowy pakiet aerodynamiczny szykowany na Barcelonę będzie zawierał podwójny dyfuzor.

Obie informacje są logiczne. Problem w tym, że logika inżynierów BMW Sauber nie daje ostatnio efektów na torze.

Spróbujmy po kolei przeanalizować oba newsy - nie trzeba wgłębiać się w zagadnienia technologiczne dotyczące KERS, aby zauważyć, że akurat tor Sakhir o konfiguracji typu gaz-hamulec wydaje się być stworzony do korzystania z tego systemu.

Cztery długie proste umożliwiają efektywne wykorzystanie dodatkowego źródła napędu, w którym moc zgromadzona zostanie na kilku ostrych dohamowaniach. Zdaniem Mario Theissena, szefa BMW Sauber, na torze Sakhir KERS będzie dawał przewagę. Z ust Niemca usłyszałem nawet stwierdzenie, że zespół jest tego pewny.

Teraz pozostaje to tylko udowodnić na torze.

Ale nie wolno zapominać (absolutnie nie podejrzewam o to szefów BMW Sauber), że KERS to także skutki uboczne: niestabilny bolid podczas hamowania, nadmierne niszczenie się opon w nierównomiernie obciążonym bolidzie i - w przypadku Roberta Kubicy - problemy z wyważeniem samochodu. Dwa pierwsze czynniki będą pod szczególną obserwacją właśnie na torze Sakhir - wspomniane dohamowania są trudne, a supermiękkie opony zaproponowane przez Bridgestone, to gumy szczególnie podatne na degradację. To już wiemy z Australii, ale w Bahrajnie będzie goręcej.

Theissen tłumaczył, że to nie jest nagła decyzja, że nie zakładają KERS Kubicy na tej samej zasadzie, na której tonący chwyta się brzytwy. Jazda z KERS na torze Sakhir to efekt obserwacji z przedsezonowych testów na tym obiekcie, a także wniosków z trzech pierwszych Grand Prix. Rozumiem taką logikę i ufam, że tym razem inżynierowie BMW Sauber wiedzą, co robią. Mam nadzieję, że ich wnioski okażą się miarodajne. Zresztą: dużo gorzej i tak być nie może, prawda? Nie ma wątpliwości, że Kubica nie miałby szans na nawiązanie walki z czołówką w normalnie wyposażonym bolidzie. Może ten dopalacz da efekty w kwalifikacjach lub wyścigu?

Kubica próbował jeździć z KERS na treningach w Szanghaju, ale ostatecznie zrezygnował z tego systemu. W Bahrajnie przyznał, że w sobotę, po wyjęciu KERS, samochód nie spisywał się na chińskim torze tak, jak tego oczekiwał. To kolejny powód dla którego być może warto spróbować przejechać cały weekend tak samo wyposażonym bolidem.

Wybiegając w przyszłość stawiamy sobie pytanie o kolejny istotny, może nawet najbardziej istotny element samochodu - podwójny dyfuzor. Theissen nieco mnie zaskoczył mówiąc, że wciąż nie wiadomo czy ten przyspieszacz znajdzie się w pakiecie szykowanym na Barcelonę. Niemiec tłumaczył, że decyzja o rewolucji barcelońskiej, czyli odchudzeniu samochodów połączonego z przeprojektowaniem aerodynamiki, została podjęta kilka tygodni temu. Czyli przed zalegalizowaniem podwójnych dyfuzorów. Ze słów Theissena wynika, że wprowadzanie teraz do tego pakietu nowego urządzenia, które w rzeczywistości jest zakończeniem całego procesu przepływu powietrza wokół bolidu, będzie działaniem niekonsekwentnym i może popsuć efekt zmiany.

Prawodpodobne jest zatem, że w Barcelonie zobaczymy samochody BMW Sauber bez nowych dyfuzorów. Zespół potraktuje to Grand Prix jako test nowego pakietu i w zależności od wyniku podejmie decyzję o wprowadzaniu kolejnych nowości. No chyba, że tunel aerodynamiczny wypluje wcześniej jakieś świetne rozwiązanie. Oby.

Ale ono i tak będzie musiało znaleźć swoje miejsce w konsekwentnym do bólu, logicznym ciągu zdarzeń, które determinują byt BMW Sauber. Nie ma w tym nic złego, poza jedną, jedyną rzeczą - jest to byt jednego ze słabszych zespołów tego sezonu.

 Typuj wyniki Grand Prix Bahrajnu w bwin.com. Zarejestruj sie i zgarnij bonus!

Ale skwar! Opony mogą mieć przegrzane. BMW Sauber też, jeśli okaże się, że poprawki Force India przyspieszą notorycznego słabeusza.

Padok powoli budzi się do życia, a ja proponuję kilka zdjęć. Chciałem zrobić fotkę słońca, ale aparat mógłby tego nie wytrzymać.

 

 Typuj wyniki Grand Prix Bahrajnu w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

środa, 22 kwietnia 2009

Kilka godzin przed meczem nr 2 serii Orlando Magic - Philadelphia 76ers, proponuję lekturę dwóch bardzo ciekawych tekstów dziennikarzy "Sports Illustrated". Oba dotyczą tej samej kwestii: Dwighta Howarda i tych jego cech, które dotychczas nie pozwoliły i, być może, nigdy nie pozwolą Magic na zdobycie mistrzostwa w składzie podobnym do obecnego.

Chris Ballard napisał interesujący artykuł z tezą mówiącą o tym, że kandydat na dominatora, Supermana, następcę Shaqa, nie może być wiecznie uśmiechniętym, grzecznym chłopcem.

Steve Aschburner skupił się z kolei na ograniczonych ofensywnych umiejętnościach Howarda.

A Wam jak się wydaje - czy Howard stanie się kiedyś prawdziwym dominatorem?

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

W Manamie widziałem takich sklepów kilka, z pewnością więcej niż tych tradycyjnych z piłkami, butami czy koszulkami.

Ale być może chodzi tylko o zachętę?

Rysiu, bardzo cię lubię, morda!

 Kto wygra Grand Prix Bahrajnu? Typuj w bwin.com i zgarnij bonus!

 
1 , 2 , 3