Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Kategorie: Wszystkie | Formuła 1 | Koszykówka | Maggots
RSS
niedziela, 31 maja 2009

Wiosna 1982 roku. Boston Garden dla Philadelphia 76ers:

Nie słyszałem takiego skandowania w meczu nr 6 tegorocznego finału Konferencji Wschodniej, ale to nie znaczy, że go nie było... Ciekawe, że kibice z Bostonu nie żałują, że nie pożegnali tym Orlando Magic w siódmym meczu półfinału.

Awans do finału NBA oznacza zmiany. Duże zmiany. Magic dotychczas poruszali się w tym play-off na północ i na wschód od Florydy. Cleveland, czyli "Mistake by the Lake", to amerykański Wąchock. Teraz czekają ich podróże w odmiennie miejsce...

Beat LA!

 Lakers czy Magic - kto zdobędzie tytuł? Typuj w bwin.com

103:90. Orlando Magic pokonali Cleveland Cavaliers po raz szósty. Na 20-lecie klubu, po raz drugi w historii i po raz pierwszy od 14 lat, zagrają w finale NBA. Przewagę parkietu i Kobe Bryanta mają Los Angeles Lakers, ale wszystko jest możliwe.

Cieszmy się! Cieszmy, bo Marcin Gortat może mieć niebawem mistrzowski pierścień na swoim palcu. Cieszmy pomimo tego, że Polak jest tylko zmiennikiem. Pamiętajmy, że Gortat gra tuż za najlepszym środkowym w NBA, a pewnie i na świecie.

Ale, co równie ważne, Gortat przypomniał Polsce o koszykówce. To dzięki niemu dyscyplina wróciła na czołówki gazet codziennych, do serwisów telewizyjnych, do wiadomości radiowych. To świetnie - także dlatego, że kariera Gortata, która od samego początku była drogą do NBA, jest czymś wyjątkowym. Determinacja, ambicja, chęć do pracy, do nauki. Gortat jest wzorem dla polskich koszykarzy. Zasłużył na pierścień.

Nawet jeśli w meczu nr 6 nie zdobył ani jednego punktu i miał trzy zbiórki.

 Lakers czy Magic - kto wygra finał NBA? Typuj w bwin.com

czwartek, 28 maja 2009

We might not lead the league in stats, but we do in tats.

Denver Thuggets.

Kenyon Martin:

I don't expect somebody else to get something that means something to me — unless we win the NBA championship, and we all get that trophy tattooed on us.

 Lakers czy Nuggets - kto w finale NBA? Typuj w bwin.com

Pisałem już trochę o tym, jak źli są mieszkańcy Orlando i kibice Magic na ogólnokrajowe amerykańskie media, które lekceważą zespół Magic, nie wierzą w jego siłę, nie widzą go w finale, a zamiast doceniać jego dobrą grę, koncentrują się wyczynach LeBrona Jamesa.

Eksperci już się nawrócili - Chris Sheridan z ESPN:

For those of us who picked the Cavs -- yes, that's me raising my hand, but at least I'm not alone -- our prediction is in a precarious position. [...] Orlando is deeper, Orlando is bigger, Orlando can shoot the heck out of the ball, and Orlando is only one unbelievable shot by James away from having already put this one in the books with a sweep.

Ale nieoczekiwanie najcieplejsze słowa przyszły z Cleveland - Brian Windhorst, "Plain Dealer Reporter":

If the Magic keep playing this way, they are going to be one deserving representative. Their role players are destroying the Cavs' calculated game plan and then when needed their stars are emerging to make giant plays. In all, they certainly are looking like a championship team.

Jeśli Cavaliers odpadną, rzut LeBrona Jamesa, słynny już "Le Shot", pójdzie w zapomnienie, a mieszkańcy Cleveland wrócą na ziemię. Ziemię, która jest specyficzna. Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów znakomitego tekstu Joe Poznanskiego ze "Sports Illustrated", który traktuje o mieście nazywanym "Mistake by the Lake".

No city in America has had to endure more jokes than Cleveland. Detroit? Please. Milwaukee? Not even close. Ballplayers used to say that if they had to be in a plane crash, they hoped it was on the way into Cleveland. Rich Little said that they should rename Poland "Cleveland", because then the Russians wouldn't invade—nobody wants to go to Cleveland. When President Bush held a town-hall meeting in Cleveland just last year, Conan O'Brien talked about two key objectives for the President: one, getting out of Iraq; and two, getting out of Cleveland.

The Cavaliers won their first playoff series, in 1976, and it so stunned us that, to this day, that team is known as the Miracle of Richfield. But the teams that stick with me most followed the Miracle. Those teams, from '80 to '83, were owned by an advertising guy named Ted Stepien, who was so patently insane that at some point the NBA literally forbade him from making any more trades without league approval. Even now, teams are not allowed to trade their first-round picks in back-to-back years because of what is known as the Stepien Rule.

The Cavs in those years were, of course, comically bad. Every year they traded for hopeless players like Richard Washington or Jerome Whitehead, and every year they seemed on the verge of folding or moving to some place like Toronto. Mostly, I remember the halftime shows. My favorite was the appropriately named, "Fat guy eating beer cans." The show was a fat guy who ate beer cans.

Jeśli Cavaliers odpadną, jeśli James za rok odejdzie do Nowego Jorku, zespół znów popadnie w przeciętność.

The ghosts are everywhere in Cleveland, of course—it always makes me laugh to hear fans from any other city claim sports heartbreak. What do they know about it? The Indians have not won a World Series since 1948; they have the second-longest frustration streak in baseball, behind the Cubs. The Browns have never reached a Super Bowl, and you might recall they bolted town for a while. The Cavaliers have never won an NBA championship and were once the joke of all sports. No city can touch that heartbreak trilogy.

W takim miejscu nawet bogaci Chińczycy mogą być bezradni.

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

środa, 27 maja 2009

Pochodzący z Kolorado publicysta ESPN Rick Reily pisze:

Moses wandered the desert for 40 years? Pah. That's Club Med compared to us. For 41 years, we've eaten sand and washed it down with tall glasses of bile. At least Moses had manna. All we ever got was crayon jerseys.

In nine years of ABA play, and 32 more in the NBA, we've never won a title. We've never been to a single NBA Finals. The Lakers have been to 29! We once lost a record 23 straight games. One year, we only won 11! In military terms, we are the Iraqi Air Force.

So here's the ask: Can You please let us win? Just this once?

Świetny felieton, w zasadzie list do Boga.

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

Rozgrywający: Łukasz Koszarek, Krzysztof Szubarga, Robert Skibniewski.

Rzucający: David Logan, Paweł Kikowski, Iwo Kitzinger, Michał Chyliński.

Skrzydłowi: Krzysztof Roszyk, Michał Ignerski, Wojciech Szawarski.

Silni skrzydłowi: Maciej Lampe, Filip Dylewicz, Robert Witka.

Środkowi: Marcin Gortat, Szymon Szewczyk, Adam Wójcik.

Muli Katzurin powołał 16 zawodników na pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski przed wrześniowymi mistrzostwami Europy. Kadra zaczyna treningi w drugiej połowie lipca w Spale. Z podanej wyżej "16" odpadnie czterech koszykarzy.

Moja "12" to zawodnicy wyróżnieni tłustym drukiem. Skibniewski, Chyliński, Szawarski i Witka będą walczyć o miejsce w składzie, ale teraz są chyba tą czwórką.

Katzurina wybrał dobrze. Izraelczyk zapewnił sobie rywalizację na każdej pozycji poza tą najmocniejszą - środkowego. Pozycje Gortata, Szewczyka i Wójcika oraz mogącego grać tuż pod koszem Lampego, są niepodważalne. Skibniewski będzie za to naciskał na Koszarka i Szubargę, Chyliński będzie alternatywą dla nierównego Kitzingera, a Szawarski może walczyć o miejsce w składzie jako doświadczony rzucający lub druga, poza Ignerskim, strzelba na pozycję nr 3.

Czy kogoś w tej kadrze brakuje? O Andrzeju Plucie, który zrezygnował z reprezentacji ostatecznie i kontuzjowanego Przemysława Zamojskiego mówi sam Katzurin. Zapewne stąd miejsce dla Chylińskiego i Szawarskiego. Inne braki? Nie widzę. Adam Waczyński zamiast Szawarskiego? Może...

Malkontenci mogą zauważyć, że skoro nikogo nie brakuje, to znaczy, że Katzurin dużego wyboru nie miał. Rzeczywiście, ta kadra to wciąż bardziej zgrupowanie najlepszych i wyróżniających się Polaków niż efekt ścisłej selekcji spośród kilkudziesięciu zawodników. Ale mimo to Izraelczyk mógł postawić na koszykarzy, którzy grali jego reprezentacji w poprzednim sezonie. Nie zrobił tego i były to dobre decyzje.

Jeśli żaden z powołanych zawodników nie zawiedzie, jeśli nikogo z gry nie wyeliminują kontuzje, Katzurin będzie dysponował ciekawym składem. Ciekawym, a nie dobrym czy solidnym, bo reprezentacja Polski w takim, najsilniejszym ustawieniu, nie zagrała jeszcze nigdy. W ocenaniu szans lepiej zachować ostrożność - Gortat nie zna Logana, Kikowski miał niewiele do czynienia z Lampe, do roli lidera aspiruje kilku zawodników.

Ale ten zespół ma potencjał. Bez wątpienia na awans do II rundy. Czy na ćwierćfinał Eurobasketu?

Oto jest pytanie.


create free polls | comment on this

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

Nawet w Orlando ma kłopoty ze swobodnym poruszaniem się po mieście, a kiedy ostatnio wszedł do restauracji, przywitała go owacja na stojąco i skandowanie "Polish Hammer!".

Posłuchajcie ciekawego wywiadu z Marcinem Gortatem po meczu nr 4. Znalezione w komentarzach na Supergigancie.

Polish Machine...

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

Niesamowita siedmioletnia dziewczynka Gina Marie Incandela znów śpiewała amerykański hymn przed meczem Orlando Magic.

Historia Giny jest niesamowita - w wieku dwóch lat stwierdzono u niej objawy autyzmu, rok później miała jeszcze trudności z wymawianiem pojedynczych słów. Bała się miejsc wypełnionych ludźmi, nie lubiła głośnych parków czy placów zabaw.

A teraz staje przed kilkunastoma tysiącami kibiców, przed kamerami telewizji i mocnym głosem wzrusza wszystkich, którzy jej słuchają.

Czy jej historia nie przypomina trochę przemiany Magic? Braki w składzie, małe doświadczenie, przekleństwo Detroit Pistons, lekceważenie ze strony amerykańskich mediów. A teraz świetna gra, kolejne zwycięstwa nad faworytami z Cleveland i szybko rosnący respekt u komentatorów. Magic poruszają swoją grą coraz więcej osób.

Nie wiem ile zawdzięcza Gina klubowi z Orlando, ale wiem, że Magic mają w tegorocznym play-off bilans 4-0, kiedy ta mała dziewczynka śpiewa hymn przed meczem.

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

97:98, sześć sekund do końca i widać nerwy wśród koszykarzy Orlando Magic. Hedo Turkoglu nie może wybić piłki z boku, prosi o kolejny czas, Stan Van Gundy rozrysowuje akcję...

Rashard Lewis trafia za trzy! Z rogu boiska, z trudnej pozycji, bo od razu po obrocie, bez kozła. "Mają w Cleveland swój zwycięski Le shot, to w Orlando będą mieli Ra shot" - pomyślałem po tej akcji.

Okazało się, że to był dopiero początek wielkich emocji.

Magic pokonali Cavaliers 116:114 po dogrywce i w finale Konferencji Wschodniej prowadzą 3:1. Magia trwa? Nie, to nie magia. To dobra zespołowa koszykówka, na którą sam LeBron James na razie nie znalazł odpowiedzi.

 Typuj wyniki play-off NBA w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

wtorek, 26 maja 2009

Thanks to Świat Koszykówki...

Jest na Twitterze jeden, jedyny, prawdziwy Shaquille O'Neal, jest i Marcin Gortat.

W poniedziałek dziękował wszystkim fanom z Polski ("jesteście niesamowici"), a we wtorek, kilka godzin przed meczem nr 4, po prostu pyta:

R U ready Orlando fans?

 Gortat i Magic grają z Cavaliers - wygrają? Typuj w bwin.com

 
1 , 2 , 3 , 4