Łukasz Cegliński: Maggots, maggots, maggots...
Kategorie: Wszystkie | Formuła 1 | Koszykówka | Maggots
RSS
czwartek, 17 maja 2012
wtorek, 15 maja 2012

Najważniejsze, przynajmniej dla mnie, muzyczne wydarzenie roku już naprawdę blisko. I, co istotne, wpasowane idealnie między Euro i igrzyska:

Jestem z tych, którzy - na potrzeby zakrapianej dyskusji - są w stanie bronić tezy, że Metallica skończyła się na "Kill'em All", ale nigdy, przenigdy nie podpiszę się pod zdaniem, że Gunsi skończyli się na "Appetite for Destruction". Ba, dla mnie Gunsi nie skończyli się nawet na "Chinese Democracy". Nie jest to płyta wybitna, ale jest dobra.

Okres przygotowawczy do koncertu w Rybniku rozpocząłem. Rano, na rozgrzewkę, pierwszy numer z "Chinese Democracy", potem, w drodze do przedszkola, "Shotgun Blues", "Breakdown" i "Pretty Tied Up". A teraz już właściwy trening, czyli bujanie się przy "Estranged".

I znów pojawia się pytanie, które powraca zawsze podczas rejsów najfajniejszymi autobusami komunikacji miejskiej - żółta czy niebieska? Pierwsza czy druga? "Use Your Illusion I" czy "Use Your Illusion II"?


Czy one się różnią? Pewnie tak, choć każdy wychwyci pewnie inną różnicę. Dla mnie jedynka ma więcej agresji ("Right Next Door To Hell", "Perfect Crime", "Garden of Eden", "Don't Damn Me"), dwójka jest bardziej... Hm... Refleksyjna? "Civil War", "14 Years", "So Fine", "Estranged"...

No tak, ale co z "Coma", "Dust N' Bones" i "The Garden" na jedynce? Co z "Get in the Ring", "Shotgun Blues" i "You Could Be Mine" na dwójce? Sami widzicie, klasyfikacja nie jest prosta.

Ale w związku z tym, że człowiek, że bloger, jest zwierzęciem klasyfikującym, to poproszę o pomoc i udział w sondzie:



W następnych odcinkach: Axl czy Slash? Jaka setlista na Rybnik? Where's Izzy?